Magda zaszła w ciążę , gdy miała zaledwie 17 lat.
Kiedy poszła do domu do swojego chłopaka podzielić się z nim dobrą nowiną, jego matka otworzyła drzwi i powiedziała jej, że jej Marek wyjechał na studia i poprosił, aby dziewczyna więcej tu nie przychodziła, ponieważ on ma nowe życie. Magda była zagubiona, nie wiedziała co robić, gdyby jej ojciec się dowiedział, nigdy nie byłby w stanie jej wybaczyć. Spakowała swoje rzeczy i wszystkie oszczędności i wyjechała do miasta. Tam znalazła mieszkanie i zadomowiła się, przygotowując się na narodziny dziecka. Jej ciąża przebiegała prawidłowo, w wyznaczonym terminie urodziła zdrową i piękną dziewczynkę.
Po porodzie doznała silnego krwawienia i niestety odeszła z tego świata. Ponieważ dziecko nie miało ojca, dziewczynka została wysłana do sierocińca.
Kilka lat później przyszła tam do pracy wspaniała, młoda i optymistyczna kobieta. Natychmiast zakochała się w dziewczynce. Kobieta wróciła do domu i przekonała swojego męża, aby adoptował tę małą księżniczkę. Bardzo się do niej przywiązała i nie wyobrażała sobie życia bez niej. Początkowo mężczyzna miał wątpliwości, obawiając się, że dziecko może mieć jakieś choroby genetyczne.
W pierwszych dniach bycia matką Sara zaczęła zauważać, jak bardzo córka przypomina jej męża.
Wszystko się wyjaśniło, gdy zaprosili rodziców. Kiedy teściowa zobaczyła dziewczynkę, zaczęła płakać, a dziewczynka powiedziała:
-Babciu, ty też tu jesteś?.
Wtedy starsza kobieta powiedziała, że przez cały czas żałowała, że okłamała Magdę, a gdy zmarła , odwiedzała dziewczynkę w sierocińcu, ale bała się powiedzieć synowi prawdę. Myślała, że nie będzie w stanie wybaczyć jej takiego czynu. Z czasem odezwali się rodzice Magdy, którzy przez cały ten czas nie poznawali wnuczki, obwiniając ją za śmierć córki. Z wiekiem zaczęli uświadamiać sobie swoje błędy.