Monika Olejnik na modne dodatki potrafi wydać krocie. W jej kolekcji są torebki za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale dziennikarka w swoich stylowych wyborach nie kieruje się oczywiście tylko ceną. W tym roku upodobała sobie słomiany koszyk za jedyne… 2 tys. zł. I już kolejny raz paraduje z nim pod pachą po stolicy, zmienia tylko sukienki.
O stylizacjach Moniki Olejnik, jej butach i dodatkach jest równie głośno jak o jej rozmowach z politykami. Dziennikarka potrafi zaskoczyć nie tylko pytaniami, ale i wyglądem. A jej urok w obu kwestiach jest tak duży, że trudno przejść obok obojętnie.