Moi rodzice mieli trudny związek. Mama kochała tatę całym sercem. Natomiast tego samego nie można było powiedzieć o nim. Mój ojciec często miewał skoki w bok . Wtedy przez jakiś czas zabawiał się ze swoją kolejną dziewczyną , a potem wracał do rodziny. Matka za każdym razem mu wybaczała. Chociaż każdy romans ją dotykał. W przeciwieństwie do matki, ja taka nie byłam. Byłam zła na niego. Kiedy dorosłam, zaczęłam robić rodzicom skandale. Ale mama zawsze starała się mnie uspokoić.
Mówiła, że tacie trzeba dać szansę. Wtedy mówiłam mamie, że dała ojcu już więcej niż jedną szansę, ale on nie wyciągnął żadnych wniosków. Matka powtarzała to samo:
– Zrozumiesz, kiedy dorośniesz.
Przez pierwsze dni po powrocie ojciec zachowywał się zaskakująco spokojnie. Prawie nosił matkę na rękach. A potem się znowu uciekał do następnej. Nienawidziłam go z całego serca.
Sześć miesięcy temu moja matka zmarła, a ja zostałam sama. Miałam dwadzieścia pięć lat i nie mogłam dłużej przebywać z mężczyzną, którego nie mogłam znieść. Co więcej, tydzień po śmierci mojej matki znalazł sobie nową kobietę. W dodatku sprowadził ją do naszego domu.
Po śmierci matki byłam właścicielką 2/3 naszego mieszkania, zgodnie z testamentem. Zaproponowałam ojcu odkupienie jego udziału w mieszkaniu, ale odmówił. Wtedy posłuchałam rady prawników. Powiedziałam, że sprzedam mój udział w mieszkaniu innym nabywcom. Trzeba było widzieć minę mojego ojca. Sprzedałam swój udział w mieszkaniu i wyprowadziłam się, nigdy więcej nie nie chcę wiedzieć tego człowieka.