Robert jechał pociągiem, był tłok . Do wagonu weszła starsza kobieta i usiadła obok niego, najwyraźniej była w drodze do na wieś , podobnie jak Robert i wiele innych osób.
Wspomnienia o zmarłej żonie zalały jego umysł. Zwykle jeździli razem na wieś na działkę, ale po jej chorobie i śmierci unikał jeżdżenia tam, nawiedzany przez samotność i melancholię.
Kiedy pociąg zatrzymał się na stacji, starsza kobieta odwróciła się do Roberta i wypowiedziała słowa, które wywołały dreszcze na jego plecach:
-Dziś będzie piękny słoneczny dzień. Będziemy mieli mnóstwo czasu, aby coś zrobić.
Były to dokładnie te same słowa, które mówiła jego zmarła żona. Zaskoczony, skinął głową i zaczęli rozmawiać, omawiając słabe tegoroczne zbiory, surową zimę i ich nadzieje na nadchodzący rok.
Kiedy dotarli na miejsce , Robert był zaskoczony, że nie spotkał tej kobiety wcześniej. Przez chwilę szli razem, a potem się rozstali. Kiedy Robert dotarł do swojej działki , zobaczył, że zarosła ona podczas jego długiej nieobecności. Jednak rozmowa z kobietą z pociągu podniosła go na duchu i poczuł się zainspirowany do pracy.
Z nowym zapałem zabrał się do pracy, przekopując grządki i wyrywając chwasty. Satysfakcja z widoku żyznej gleby sprawiła, że postanowił na razie nie sprzedawać ziemi. W przerwie usiadł na ławce i delektował się kanapkami i herbatą. Widok ulubionych kwiatów kołyszących się nieopodal i dojrzałych jabłek przywołał miłe wspomnienia.
Nastrój Roberta znacznie się poprawił i postanowił częściej odwiedzać to miejsce. Kiedy zbierał grzyby w lesie, czuł się tak, jakby z jego duszy spadł ciężar. Postanowił kontynuować pracę, ponieważ przyniosła mu radość i nadała sens jego życiu.
W drodze powrotnej spotkał tę samą kobietę. Dzielili się jabłkami i miło spędzali czas rozmawiając o swojej pracy na działce. Starsza kobieta zapewniła go, że ma jeszcze wiele życia przed sobą, zachęcając go do postrzegania swojej pracy jako źródła radości i celu. Wysiadając, Robert uśmiechnął się do zachodzącego słońca, czując się zadowolony i nie obciążony już smutkiem.