Te ostatnie, jak tłumaczył podszywający się najczęściej pod Pana Boga lub Matkę Bożą oszust, miały trafiać do skrzynki przylegającej do sklepu z naturalnymi środkami leczenia.
Sąsiad wykorzystał wiarę starszej kobiety i wiedzę, którą na jej temat posiadał
Sklep należał do sąsiada seniorki. Mężczyzna dobrze znał Esperanzę i wykorzystał wiedzę o jej rodzinie, by jeszcze skuteczniej przekonywać ją o swojej wszechwiedzy na temat przyszłych zdarzeń.
Oskarżony w sprawie o oszustwo mężczyzna prawdopodobnie wiedział też, że kobieta cierpi na religijne urojenia mistyczne. Jak podaje hiszpański portal infobierzo.com, Esperanza była przekonana, że stała się wybranką Boga, nie dziwiły ją więc telefony od świętych.
“Kto odmawia Bogu, naszemu Panu?” — miała argumentować oszukana kobieta.
Wpłaciła prawie 300 tys. euro na konto “niebiańskiego banku”
Z akt sprawy wynika, że cały proceder trwał pięć lat, podczas których mężczyzna miał przekonywać sąsiadkę do regularnych wpłat na konto “niebiańskiego banku”.
Hiszpański portal telecinco.es podaje, że Esperanza uwierzyła w to, że pieniądze trafiają bezpośrednio na konto Boga w niebie i że ów “Bank Niebios” da jej większą rentowność niż ziemskie. Kobieta miała być przekonana, że dzięki tym oszczędnościom zbuduje dom w raju.
Cała sprawa wyszła na jaw dopiero gdy, najbliżsi kobiety odkryli, że z konta kobiety zniknęły pieniądze, a ponadto prowadząca dotychczas skromne życie Esperanza zaciągnęła w banku dwa kredyty.
Kilka rozmów “z Bogiem” udało się nagrać. Oskarżony zaprzecza zarzutom
Prokuratura zarzuca Hiszpanowi, że wykorzystując z premedytacją podeszły wiek Esperanzy i jej zdolności do racjonalnego myślenia, wyłudził od niej prawie 300 tys. euro. Oskarżony mężczyzna stanowczo jednak temu zaprzecza.
Jak wynika ze zgromadzonego materiału, oskarżony może trafić do więzienia na 8 lat, gdyż pozywająca go seniorka wspólnie z policją nagrała kilka rozmów, podczas których mężczyzna wcielał się w postacie świętych.
W kilku nagraniach słychać, jak mężczyzna określający oszukiwaną kobietę mianem “świętej”, nalega, aby wpłacała ona ofiary do “wiadomej skrzynki”. Określał ją mianem “niebiańskiego banku”.
Mówiące do kobiety “głosy” radziły emerytce zachować dyskrecję. Portal telecinco.es relacjonuje, że mężczyzna czasami wręcz groził starszej kobiecie, że jeśli powie cokolwiek swoim dzieciom, to ich zabije.