Moja synowa zniszczyła naszą rodzinę. Udało jej się oddzielić mojego syna ode mnie, wykonuje on każdy jej rozkaz bez pytania. Zapraszamy ich na różne spotkania rodzinne , ale moja synowa odmawia udziału. Aby jej nie urazić, mój syn również decyduje się nie iść.
Odkąd moja synowa pojawiła się w naszym życiu, wprowadziła w naszym domu znaczące i niechciane zmiany. Zmieniła mojego syna w osobę, która lekceważy nasze rodzinne tradycje. W moim wieku nawet najmniejsza uwaga ze strony bliskich może przynieść mi szczęście, ale muszę przyznać, że jej pragnę. Mam dwie córki i syna, a dzięki moim córkom jestem już babcią.
Mój syn niedawno ożenił się z zadbaną młodą kobietą. Na początku nie byliśmy do niej zbyt przyjaźnie nastawieni. Już pierwszego dnia, kiedy ją poznaliśmy, okazała lekceważący stosunek do wszystkich. Zorganizowaliśmy przyjęcie zaręczynowe z udziałem wszystkich naszych krewnych i przyjaciół. Ona jednak nie zaakceptowała tego układu, zabrała mojego syna i poszła do hotelu spędzić noc.
Kolejne dni niczym się nie różniły. Nadal zachowywała się w ten sam zimny i zdystansowany sposób, unikając jakiejkolwiek formy komunikacji. Trzy dni później mój syn wynajął mieszkanie i wyprowadzili się. Muszę przyznać, że poczułam ulgę, ponieważ nie czułam się komfortowo w jej towarzystwie. Ona uważa się za arystokratkę, podczas gdy my nie mamy takiego statusu. Powstrzymywałam się od częstych wizyt u nich, ponieważ wyraźnie dała mi do zrozumienia, że sobie tego nie życzy. Ale najbardziej bolesne jest to, że zraziła do mnie mojego syna.
Widzicie, mamy tradycję spotykania się w święta, to też dotyczy 8 marca. Było to radosne coroczne wydarzenie, podczas którego wspólnie świętowaliśmy. W tym roku jednak po raz pierwszy mój syn był nieobecny, ponieważ moja synowa tego nie akceptuje. Nie chce, aby uczestniczył w tej uroczystości, a mój syn nie może się jej sprzeciwić. Wszyscy byliśmy głęboko zasmuceni takim obrotem spraw. Mój syn posłusznie wykonuje jej polecenia we wszystkich sprawach. Nie chcę stracić syna, ale nie wiem, co robić. Proszę, błagam, dajcie mi jakąś radę. Rozpaczliwie potrzebuję wskazówek.