Mój syn dał mi bukiet kwiatów i tort na urodziny, ale kiedy dowiedziałam się, że dał je mojej teściowej, nadal nie mogę się z tym pogodzić.

Kilka miesięcy temu skończyłam 55 lat. Mój syn i synowa przyszli złożyć mi życzenia urodzinowe z pięknym bukietem i tortem. Pomyślałam sobie: “Po co tyle wydawać? Byłoby lepiej, gdyby dali mi pieniądze, kupiłabym coś do ogrodu”. Ale niedawno dowiedziałam się, że mój syn podarował mojej szwagierce voucher na wakacje z okazji jej urodzin.

Nie tylko dla niej, ale też dla jej męża. Nie bardzo chciałam iść na jej urodziny. Znamy się od sześciu lat, ale przez te wszystkie lata nie udało nam się zbudować normalnej relacji opartej na zaufaniu. Ona udaje nowoczesną damę. Hoduje egzotyczne rośliny, rano ćwiczy i zawsze jest świetnie ubrana.

Pavlo jest spokojnym dzieckiem, ale Marina krzyczy i bawi się tak głośno, że wszyscy sąsiedzi słyszą. Czasami nawet przychodzą zapytać, czy wszystko w porządku. Poszłam na urodziny szwagierki tylko dlatego, że znowu musiałam zająć się wnukami. (M/KQ) Nie miałam nawet czasu porządnie zjeść.

Cały czas zajmowałam się dziećmi: dom jest dziwny, dużo schodów, gniazdek – jednym słowem niebezpieczeństwo na każdym kroku. Wciąż staram się przekonać samą siebie, by nie złościć się na syna. Szczerze mówiąc, nie jestem obrażony, po prostu czuję się nieswojo.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *