Przez 24 godziny o niego walczyli, a policja informowała w mediach społecznościowych, że ofiara ataku jest w stanie zagrożenia życia. Niestety obrażenia okazały się zbyt poważne. W ciągu 24 godzin po ataku Polak zmarł.
Policja natychmiast wszczęła śledztwo, a w okolicy, w której doszło do ataku, pojawiło się wiele patroli, których zadaniem było uspokojenie mieszkańców miasta, wstrząśniętych śmiercią Polaka.
— Wszczęte zostało śledztwo w sprawie morderstwa, które ma wyjaśnić okoliczności otaczające śmierć tego mężczyzny — przekazał detektyw superintendent Chris Bridge z manchesterskiej policji. — Moje myśli są z ukochanymi tego mężczyzny, którzy wycierpieli niewyobrażalną stratę w wyniku tego tragicznego incydentu, który jest nie do zaakceptowania — dodał.
Wielka Brytania. Nie żyje 35-letni Polak. 19-latek aresztowany
Funkcjonariusze zbierali dowody na SIlver Street, przesłuchiwali świadków, zabezpieczyli nagrania z monitoringu oraz wezwali wszystkie osoby, które mogą mieć informacje o okolicznościach tragedii do tego, by zgłosiły się na policję. Szybko natrafili na ślady, które naprowadziły ich na podejrzanego.
W związku z atakiem, który nastąpił przed barem, zatrzymany został 19-letni mężczyzna, który podejrzany jest o morderstwo. Piotr miał zostać uderzony przez młodszego mężczyznę i upaść na ziemię. Policja w związku z tragicznymi wydarzeniami na Silver Street początkowo aresztowała także 21-latka, jednak później został on zwolniony za kaucją.
Przedstawiciel rodziny zabitego Polaka przekazał brytyjskiej policji wzruszające oświadczenie.
“Piotr, znany też jako Peter, był kochany przez rodzinę i przyjaciół. Miał ogromną osobowość i uwielbiał rozśmieszać ludzi, z pewnością sprawiał, że jego partnerka i synek uśmiechali się każdego dnia” — poinformowała rodzina zabitego. “Piotr był lubiany przez wszystkich, których spotkał, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce. Był dżentelmenem, zawsze chętnym do pomocy każdemu, kto potrzebował pomocy”.
35-letni Piotr zabity w Wielkiej Brytanii. “Już nigdy nie przytuli swojego syna”
Bliscy zabitego podkreślili, że 35-latek ciężko pracował na utrzymanie swojej rodziny i najszczęśliwszy był wtedy, gdy mógł spędzać czas z bliskimi.
“Był kochany przez wielu i nie ma słów, aby opisać ból, którego doświadczają teraz wszyscy, którzy go znali” — podkreślali bliscy zabitego. “Trudno jest pojąć, że Piotr zginął w tak tragicznych i niepotrzebnych okolicznościach, a serce pęka na myśl, że już nigdy nie przekroczy progu i nie przytuli swojego syna” — dodali.
Bliscy Piotra są zdruzgotani tą ogromną stratą i nie potrafią wyobrazić sobie dalszego życia bez niego. Najbliższa rodzina znajduje się pod opieką policji i jest na bieżąco informowana o postępach śledztwa.

