Moja synowa zebrała kasę na imprezę…

Mamy dwoje dzieci. Córkę i syna. Mają już własne rodziny. Mieszkają oddzielnie.

Córka mieszka w mieszkaniu niedaleko nas.

A syn z żoną mieszkają w domu, który zostawiła jej babcia.

I pewnego dnia w majowe święta syn zaprosił nas do siebie.

Tylko synowa powiedziała, żebyśmy się zrzucili na tą imprezę.

Mnie od razu ścięło z nóg. Gdzie to jest widziane, żeby rodzice i siostra idąc w odwiedziny dawali pieniądze.

Kiedy córka zaprasza mnie do siebie, zawsze dobrze nas ugości . My z mężem też, mimo że jesteśmy na emeryturze, ale zawsze staramy się ugotować coś smaczniejszego, co dzieci chętnie jedzą. Chociaż nasza emerytura nie jest największa.

A tu proszę ich impreza i wszyscy się dorzucamy. Cóż, w życiu są różne sytuacje, może nie mają pieniędzy. No ale wtedy nie zaprasza się gości.

W porządku. Więc daliśmy pieniądze.

Kiedy dotarliśmy na miejsce, zobaczyliśmy pusty stół.

Na stole były tylko jabłka i tania kiełbasa z serem.

Moja synowa miała gotowane ziemniaki na danie główne. To wszystko.

I jakiś kompot z suszonych owoców. Prawdopodobnie nieświeży. Nie smakował zbyt dobrze.

Siedzieliśmy tam i oczywiście nic im nie powiedzieliśmy. A potem córka poszła do nas. Razem z córką szybko zrobiłyśmy sałatki i pieczonego kurczaka.

I oczywiście rozmawialiśmy o synowej.

Czy ona naprawdę jest taka chciwa? A mój syn, co on robił, kiedy ona zastawiła taki stół za nasze pieniądze? Tańczy do jej melodii. To, co ona mówi, on robi i uważa, że to słuszne.

Co ty byś zrobiła? Powiedziałbyś wszystko synowej czy udawała, że nic nie zauważyłaś i wszystko jest ok?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *