Zupełnie samа! Nikt nie wysłał mnie na bal…

Piszę do Was, bo potrzebuję kogoś, kto mnie wysłucha. Może ta historia będzie łzawa dla większości z Was, ale ja już nawet nie płaczę. Płakałam…

Dużo płakałam, ale łzy nie pomagają i już dawno pogodziłam się z tym, że moje życie jest do dupy. Przynajmniej w tym momencie.

Mama i tata rozstali się, gdy miałam 10 lat. Ciągle się kłócili i obrażali – nie raz byłam świadkiem wielu brzydkich scen.

Kiedy powiedzieli mi, że się rozwodzą, część mnie była smutna, ale inna część była szczęśliwa. Wiedziałam, że już nigdy nie obudzą mnie ich krzyki, nigdy nie zasnę z oczami spuchniętymi od płaczu.

Wkrótce po ich ostatecznym rozstaniu mama powiedziała mi, że musi wyjechać do Hiszpanii do pracy. Wyjaśniła mi, że woli być tam sprzątaczką niż pracować w nas i zastanawiać się, co jeść.

Doskonale ją rozumiałam i nie złościłam się. Wyjechała, a ja zostałam, by mieszkać z tatą i babcią. Mój dziadek zmarł dawno temu. W końcu mój ojciec również zdecydował, że nie chce marnować tu czasu i wraz ze swoim przyjacielem, wyjechał pracować na statkach.

Babcia dobrze się mną opiekowała, obie zawsze się dogadywałyśmy, ale bardzo zachorowała i po 2 miesiącach odeszła z tego świata. Na zawsze!

Moi rodzice przyjechali na pogrzeb, ale musieli wracać do pracy. Miałam cichą nadzieję, że mama przynajmniej powie: „Jedź ze mną”, ale tak się nie stało.

Musiałam skończyć szkołę, bo moja edukacja zawsze była dla nich bardzo ważna.

I tak zostałam sama!
Nie wyobrażasz sobie, jak strasznie jest czuć się samotnym jak pies, mając żyjących rodziców. Wszyscy nasi krewni są rozproszeni po innych miastach i wioskach, a ja widuję rodziców, góra dwa razy w roku.

Nie będę kłamać, czuję się cholernie winna. Byłam sama na mojej studniówce, byłam sama zdając maturę. Oczywiście!

Sukienkę, buty i torebkę wybierałam z przyjaciółką i tak bardzo chciałam, żeby mama przyjechała na kilka dni. Miała pracę i niemożliwe było wzięcie urlopu.

Na studniówkę poszłam sama i znów poczułam się… opuszczona. W sumie porzucona!!! Czasami mam wrażenie, że nikt mnie nie kocha. Smutek na stałe zagościł w moich oczach i duszy.

Ale mimo wszystko, mimo smutku, mimo zmęczenia, mimo niefrasobliwości wszystkich, wiem, że kiedyś mi się uda.

Chcę teraz znaleźć pracę, bez względu na wszystko, i iść na studia.

I obiecałam sobie, że jeśli kiedyś się zakocham i urodzę dziecko, to nigdy, przenigdy nie sprawię, że moje dziecko będzie się tak czuło! Tylko ja wiem, jak bardzo to boli…

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *