Niezależna Olesya

– Już go pokonałem, droga teściowo! Wczoraj wyrzuciłem twojego syna. Nie mam pojęcia, gdzie on jest. Więc zadzwoń do niego, niech załatwi ci pozwolenie na pobyt i przyjmie ciebie i twoją siostrę. Nie mam nic więcej wspólnego z twoją rodziną! – Pewna siebie kobieta uśmiechnęła się i odłożyła słuchawkę.

Dobrze, że udało jej się pozbyć teściowej. W końcu stała się wolna i pozbyła się ciężaru leniwego męża oraz irytującej i bezczelnej teściowej.
Olesya i Oleg pobrali się w młodości. Dziewczyna pracowała wieczorami jako kelnerka, a w ciągu dnia studiowała na wydziale ekonomii. Olesya nie mogła się doczekać otrzymania dyplomu. Wierzyła, że będzie świetnym specjalistą. Będzie mogła opuścić to małe miasteczko i przenieść się do stolicy.Olesya jest przyzwyczajona do tego, że zawsze osiąga swoje cele. Wcześnie stała się niezależna i zdała sobie sprawę, że nikt nie jest jej nic winien w tym życiu. Wszystko trzeba osiągnąć kosztem ogromnego wysiłku. Nie ma darmowego sera.
Ambitna dziewczyna nigdy nie uwierzyłaby nikomu, kto powiedziałby jej, że wszystkie plany może zniszczyć miłość. I dokładnie to jej się przydarzyło. Olesya zakochała się.
Jej wybrankiem był miejscowy chłopak. Oleg dostarczał zamówienia klientom w tej samej kawiarni, w której pracowała na pół etatu jako kelnerka. Związek jakoś od razu zaczął się szybko rozwijać.
Oleg również lubił ciężko pracującą dziewczynę. Nie wydawała pieniędzy na stroje ani kosmetyki, potrafiła ugotować obiad z niczego i zawsze mówiła o tym, że chce mieszkać w stolicy.
Jej marzenia bawiły Olega. Ale był przychylny pragnieniom swojej dziewczyny. Kto z nas nie marzył w młodości?
polecane przez
Herbeauty
Khloé Kardashian mówi o swoim nowym wyglądzie: podoba jej się?
Dowiedz się więcej
Nie wspierał swojej ukochanej, ale też się jej nie sprzeciwiał, był neutralny. Oleg pomyślał wtedy, że po ślubie Olesia zapomni o jego pragnieniach, „zwinie wargę”. I tak, rzeczywiście, prawie się stało.
Olesia i Oleg pobrali się. Wynajęli mieszkanie. Mieszkać z matką męża, świeżo poślubiona żona kategorycznie nie chciała. Tak, a Oleg pomyślał, że jakoś niezręcznie będzie z żoną przed matką i młodszą siostrą. I tak zgodził się zamieszkać w wynajętym mieszkaniu po ślubie.
Na początku wszystko szło dobrze. Młodzi pracowali, Olesia zdawała egzaminy. Chciała uzyskać dyplom z wyróżnieniem i dlatego siedziała do późna w nocy, aby robić notatki.
Oleg był zły na tę sytuację. Nie mógł dogadać się z żoną. Czy po to się ożenił? Żeby spać w zimnym łóżku? Ale kiedy żona otrzymała upragniony dyplom, wszystko się zmieniło.
Olesa dostała pracę jako księgowa w małej firmie. Rodzina miała dodatkowe pieniądze. Dziewczyna zawsze radziła Olegowi, aby się uczył i rozwijał. Ale on był zadowolony z pracy kierowcy. Miał nawet żal do żony. Ona, jego zdaniem, była wstydliwą, prostą robotnicą.
Aby nie kłócić się z mężem, Olesia zrezygnowała z prób wpływania na niego. Pogodziła się z faktem, że pracuje on jako zwykły kierowca i otrzymuje dwa lub trzy razy mniej niż ona.
Jednak pieniądze nie przychodziły jej łatwo. Podejmowała się wszystkich projektów, pracowała nawet w nocy, bezwarunkowo wykonywała polecenia przełożonych, a jednocześnie wysyłała swoje CV do stołecznych firm. Olesia wciąż marzyła o przeprowadzce.
Oleg był temu przeciwny. Był zadowolony ze wszystkiego. Powiedział żonie:
– Olesiu, czego ci brakuje? Dobrze ci tu, nie licząc mieszkania, po co iść gdzie indziej? Tu jest mi dobrze.
– Oleg, jak możesz tego nie rozumieć? Ja chcę lepiej. Nawiasem mówiąc, gdybyś mnie posłuchał, zaoszczędzilibyśmy na zaliczkę i wzięli kredyt hipoteczny. Tylko ja mam jakieś oszczędności. Twoja pensja nie wystarcza nawet na jedzenie!
– Co ty mówisz o kawałku chleba? Nie spodziewałem się tego po tobie. Nie chcę kredytu hipotecznego. Pracować pół życia dla czyjegoś wujka! Ja mam mieszkanie po rodzicach, to ty przyjechałaś ze wsi.
Olesia milczała. Nie chciała kłócić się z mężem. Postanowiła nie mówić mu, że oszczędza część swojej pensji.
W pewnym momencie Olesya otrzymała odpowiedź na swoje CV. Zadzwonił do niej duży pracodawca i poprosił o przyjazd do Moskwy na rozmowę kwalifikacyjną. Olesya oczywiście się zgodziła.
Tego dnia nie czuła się dobrze, było jej niedobrze. Swoją niedyspozycję tłumaczyła jednak podekscytowaniem. Wiadomość o możliwym zatrudnieniu w stolicy podekscytowała ją.
Olesia pospieszyła do domu, by podzielić się radosną nowiną z mężem. Ale on wcale nie był szczęśliwy. Znowu zaczął mówić o tym, że on i tutaj nie ma złego życia.
Nagle Oleg zobaczył, że jego żona zbladła. Olesya zachwiała się i straciła przytomność. Przerażony mężczyzna natychmiast wezwał karetkę. Olesya została zabrana do szpitala. Później zadzwonił do niego lekarz i powiedział:
– „Pańska żona jest w ciąży. Jest trochę zmęczona, jej parametry życiowe są trochę niskie. W sumie nie jest źle. Ale postaraj się jej nie martwić. Za dwa lub trzy dni wypiszemy ją do domu”.
Oleg był oszołomiony tą wiadomością. Będąc ojcem, nie chciał być ojcem. Miał bardzo dobrą pracę. Chodził do pracy dla przyjemności. Lubił prowadzić, ale nie miał własnego samochodu.
Olesia zajmowała się wszystkimi obowiązkami domowymi. Sprzątała mieszkanie, gotowała, prała i myła podłogi. Oleg natychmiast powiedział jej, że dom jest pod opieką jego żony. Nie zamierzał angażować się w pracę, która, jak mu się wydawało, była przeznaczona tylko dla kobiet.
Olesia była bardzo zadowolona z wiadomości, że zostanie matką. Leżała w łóżku i myślała, że jej mąż ma rację. Nie było powodu, aby jechała do stolicy. Będzie pracować do urlopu macierzyńskiego, będzie opiekować się dzieckiem.
W snach Olesia już widziała, jak spaceruje z synem lub córką po parku, zabiera go do ogrodu, kupuje zabawki. Oczywiście z karierą będzie musiała trochę poczekać. Ale dziecko jest tego warte.
Olesya natychmiast skontaktowała się z potencjalnym pracodawcą i odrzuciła jego ofertę. Przeprosiła i powiedziała, że jest w ciąży. Nie chciała podejmować żadnego ryzyka. Dlatego nie mogła przyjść na rozmowę kwalifikacyjną.
Pracodawca żałował jej odmowy. Powiedział też, że dzieci nie są przeszkodą w pracy. Olesia mogłaby zatrudnić nianię, pensja jest przyzwoita.
Ale dziewczyna tylko się roześmiała. Była szczęśliwa. Moskwa i kariera nagle stały się niepotrzebne.
Jednak Oleg zachowywał się dziwnie. Kiedy Olesia wróciła do domu, powiedział, że nie chce mieć dzieci i nie zamierza słuchać w nocy płaczu i krzyków.
Zażądał, aby jego żona pozbyła się problemu. Tak, właśnie to powiedział, że dziecko to problem, którego na szczęście łatwo się pozbyć.
Olesia była zaskoczona, przestraszona i rozczarowana. I wtedy pojawiła się jej teściowa. Od progu zaatakowała synową, mówiąc:
– „Jesteś w pracy do północy. Będziesz miała dziecko, ty draniu! Chcesz to zwalić na mojego syna? A ty, głupia, na co się gapisz? Zamierzasz wychowywać czyjeś potomstwo? – Odwróciła się do syna i kontynuowała:
– Pozbądź się go natychmiast. Jutro idź do kliniki! Inaczej Oleg złoży pozew o rozwód!
Prawdopodobnie Olesia wtedy jeszcze naprawdę kochała swojego męża. Zgodziła się pozbyć dziecka, z którym już w myślach spacerowała po parku.
Procedura, którą dobrze tolerowała. Ale coś pękło w jej duszy. Czuła się zła i pozbawiona. Po powrocie do domu Olesya stanowczo powiedziała mężowi:
– Byłeś przeciwko dziecku, byłeś przeciwko przeprowadzce. Ale ja też mam coś do powiedzenia. Albo natychmiast przeprowadzimy się do Moskwy, albo złożę pozew o rozwód!
Oleg był zaskoczony takim zachowaniem żony. Ale jakoś zgodził się na przeprowadzkę. Prawdopodobnie z zaskoczenia.
Wieczorem Olesia zadzwoniła do swojego pracodawcy, ponownie przeprosiła i powiedziała, że jej plany uległy zmianie. Kierownik odpowiedział, że oczekuje jej na rozmowę kwalifikacyjną.
Tak więc Oleg i Olesya znaleźli się w stolicy. Dziewczyna została zatrudniona. To prawda, na razie została zatrudniona jako asystentka głównego ekonomisty. Ale obiecano jej awans w karierze.
I znowu para mieszkała w wynajętym mieszkaniu. Teraz było to mieszkanie komunalne. W Moskwie na wynajęcie dobrego lokum nie było stać. Czasami Oleg i Olesa nie mieli nic do jedzenia na obiad. Zadowalali się kanapkami i herbatą.
Ale stopniowo życie stawało się lepsze. Pensja Olesy była regularnie zwiększana i w końcu dostała pracę jako główny ekonomista firmy.
Oleg nadal pracował jako kierowca. Znalazł pracę w kawiarni, obok mieszkania komunalnego. Był całkiem zadowolony z tej posady.
Olesia zaczęła otrzymywać przyzwoitą pensję, stała się spektakularną kobietą. Od dawna była szanowana i nazywana nie Olesią, ale Olesią Wiktorowną. Kierownictwo doceniło utalentowaną dziewczynę z prowincji. Dano jej możliwość samorealizacji i nie przegapiła tego.
Ale w domu wciąż była Lesią. Jej mąż wolał ją tak nazywać. Wracając do domu późnym wieczorem, Olesia Wiktorowna zamieniała się w gosposię i służącą.
Prała, sprzątała, smażyła i piekła. Oleg nadal uważał obowiązki domowe za los kobiety. Nie spieszył się z pomocą żonie. Nie wstydził się, że kupowała artykuły spożywcze, ubrania, a nawet wzięła pożyczkę na samochód. Oleg otrzymał luksusowy prezent na rocznicę ślubu.
Tymczasem Olesia planowała kupić mieszkanie bliżej centrum. Uważała, że to najlepsza opcja. W końcu pewnego dnia zostanie matką. Dziecko powinno mieć wszystko, co niezbędne.
Ale Oleg nadal nie zgadzał się na wzięcie kredytu hipotecznego. Uważał, że to jarzmo na całe życie. Zmienić miejsce pracy też nie chciał. I tak Olesa musiała milczeć.
Ale znalazła wyjście z sytuacji. Kobieta dowiedziała się, że istnieją opcje, gdy zgoda męża na zakup mieszkania nie jest wymagana. Skorzystała z tej możliwości.
Postawiła męża przed faktem dokonanym. Pewnego dnia zabrała go do mieszkania. Na pytanie męża powiedziała:
– Oleg, to jest moje mieszkanie. To jest nasze. Wzięłam kredyt hipoteczny i je kupiłam. Obliczyłam. Za około pięć lat spłacę bank w całości. Oczywiście nie jest jeszcze umeblowane i wymaga remontu. Ale to wszystko kwestia czasu. Stopniowo będziemy kupować wszystko.
Oleg nie był nawet zadowolony. Krzyczał:
– Co ty znowu na mnie jarzmo postanowiłeś powiesić? Jaki kredyt hipoteczny? Ja się na to nie pisałem! Nawet nie waż się mnie w to mieszać! Nic nie wiem. Jesteś zdany na siebie. Nie potrzebuję nawet pozwolenia na pobyt. Sam załatwiasz formalności i płacisz rachunki.
A ja nie będę robić napraw. Jestem zmęczony pracą. To ty pchasz papiery i wisisz na telefonie. A ja jestem mężczyzną, chcę odpocząć w domu, a nie tapetować.
Olesi udało się uspokoić męża. Powiedziała, że sama sobie ze wszystkim poradzi.
Następne pięć lat było dla Olesi bardzo ciężkie. Ciężko pracowała, w wolnym czasie zajęła się tłumaczeniami z angielskiego, ukończyła kursy i zaczęła przeprowadzać niezależne audyty.
Była już znana w Moskwie jako wysoko wykwalifikowany specjalista. Wzywano ją do najtrudniejszych spraw. I, oczywiście, dobrze jej płacono. Olesya spłaciła kredyt hipoteczny przed terminem, wyremontowała mieszkanie i wyposażyła je w stylowe meble.
Ale w domu znów stała się Lesią, służącą swojemu wiecznie niezadowolonemu mężowi. Wielokrotnie prosiła męża, by jej tak nie nazywał. W końcu istnieją inne warianty tego imienia.
A Oleg w końcu się rozebrał. Już dawno rzucił pracę i cały czas spędzał w domu. Zaprzyjaźnił się z takimi samymi włóczęgami. Całymi dniami siedzieli przy komputerze i walczyli z wrogami na wirtualnym polu bitwy. Czuli się jak prawdziwi bohaterowie i mężczyźni!
Olesia zaakceptowała swoją rolę. Przestała robić mężowi uwagi. Wydawało się, że teraz, gdy jej marzenia się spełniły, powinna pomyśleć o sobie. Kobieta nie porzuciła jeszcze nadziei na zostanie matką.
Pewnego dnia zwróciła się do męża:
– Oleg, tak bardzo chcę mieć dziecko! Miejmy dziecko. Nie jestem jeszcze stara. Mamy wszystko, możemy dać synowi lub córce to, co najlepsze!
Ale Oleg tak się zdenerwował, że zaczął mówić straszne rzeczy. Olesia słuchała go i odkryła nieprzyjemną prawdę. Oczywiście było to oczywiste i do tego momentu. Ale teraz wszystko się ułożyło. Oleg mówił w gniewie:
– Nie jesteś stara? Jesteś starą kobietą. Masz prawie czterdzieści lat! Kto cię potrzebuje! Już powiedziałem, że nie chcę zostać ojcem! Mam wspaniałe życie! Jem dobre jedzenie, śpię w ładnym łóżku, spędzam czas tak, jak chcę. Nie muszę nawet chodzić do pracy! Nie chcę żadnych dzieci w moim domu! Nie podoba ci się moja decyzja? Znajdź sobie innego głupca! Zrozumiano?
Olesia w milczeniu wstała z krzesła i skierowała się na korytarz. Wyjęła walizki i zaczęła chować rzeczy męża. Nie odezwała się ani słowem.
– Co ty robisz? – zapytał zdumiony Oleg.
– Sam kazałeś mi szukać innego głupca! Zrób miejsce! Ja poszukam! Przy okazji, to moje mieszkanie. Nie jesteś tu nawet zameldowany. Pamiętasz, tak się bałeś, że wpakuję cię w długi, że zgodziłeś się tu mieszkać za darmo.
Nie masz udziałów. Na papierach nie ma ani jednego podpisu. Zauważyłaś, że sam przeprowadziłem remont. Sam kupiłem materiały! Wstawaj, dlaczego tam siedzisz? Zrób miejsce drugiemu głupkowi! Mówiłem ci! Inaczej zadzwonię na policję.
– Gdzie ja idę? Jest noc!
– Idź do swoich kolegów. Przychodzą do mojego mieszkania i jedzą moje jedzenie, kiedy pracuję. Grasz w gry komputerowe cały dzień. Nie pracowałeś od trzech lat. W tym czasie ani razu nie poszedłeś do sklepu ani nie umyłeś ani jednego talerza. Nie włożysz nawet bielizny do prania! Odejdź, zaraz znajdę drugiego takiego głupka jak ty! Wynocha.
Oleg wstał, podniósł walizki i powiedział, że wyjdzie, ale Olesia jeszcze pożałuje swojej decyzji. Jest już stara i nikt jej nie potrzebuje!
A wczesnym rankiem w mieszkaniu Olesi zadzwonił telefon. Nadawał głos jej teściowej:
– Olesiu, jutro przyjeżdżam! Oleg ci powiedział? Ja i moja córka postanowiłyśmy przeprowadzić się do stolicy! Potrzebujemy pozwolenia na pobyt. Więc zatrzymamy się u ciebie! Oleg powiedział, że nie masz nic przeciwko!
– Mam!
– Nikt cię nie pyta! Oleg powiedział, że was zostawi, jeśli tego nie zrobicie. Więc przygotuj smakołyki, nakryj do stołu! Siostra Olega i ja wkrótce będziemy w stolicy, panno młoda! Inaczej zostaniesz sama na starość.
– Już go wyprzedziłam, droga teściowo! Wczoraj porzuciłem twojego syna. Nie mam pojęcia, gdzie on jest. Więc zadzwoń do niego, niech załatwi ci pozwolenie na pobyt i przyjmie ciebie i twoją siostrę. Nie mam nic więcej wspólnego z twoją rodziną! – Pewna siebie kobieta uśmiechnęła się i odłożyła słuchawkę. Ale telefon wciąż dzwonił.
Wzdychając głęboko, Olesia ponownie podniosła słuchawkę i usłyszała przenikliwy głos teściowej:
– Co ty mówisz? Kupiliśmy już bilety. Siostra Olega znalazła pracę, ale zostanie zatrudniona tylko wtedy, gdy będzie miała stałe zameldowanie w Moskwie. Oleg powiedział, że nie będzie problemu! Zwariowałeś? Gdzie jest mój syn?
Olesia nie odpowiedziała na pytania teściowej. Ponownie odłożyła słuchawkę, przeciągnęła się w łóżku i pomyślała o tym, że słońce świeci dziś jasno nie po to, aby cierpiała i wysłuchiwała pretensji teściowej.
Wstała i zrobiła sobie omlet. Oleg zawsze wolał jajka sadzone z bekonem. A ona nie znosiła tłustego jedzenia. Teraz mogła gotować sobie tylko to, na co miała ochotę!
Olesia poczuła się wolna i szczęśliwa. Uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze i z przyjemnością zauważyła:
– Nie jestem stara! Jestem tylko zmęczona! Powinnam dziś pójść do salonu piękności. Teraz nie muszę się spieszyć do domu i gotować obiadu. Zjem i pójdę do kawiarni!
Olesia nawet się roześmiała, przewidując pracowity, ale ciekawy dzień. Właśnie dziś złoży pozew o rozwód. Ma prawnika, którego zna. Nawiasem mówiąc, od dawna dzwonił do niej na randkę. Ale kobieta nie pozwalała sobie na związki z mężczyznami, ponieważ była mężatką.
A teraz jest wolna! Olesia znów się roześmiała. A dziecko na pewno urodzi! Nawet jeśli już nigdy nie wyjdzie za mąż. Ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby wyżywić siebie i swoją córkę lub syna.
Olesia zadzwoniła do pana i poprosiła go o zmianę zamków w mieszkaniu. Następnie wybrała swój najlepszy garnitur i poszła do pracy. Ochroniarz przy wejściu pochwalił ją i zauważył:
– Jesteś dziś zachwycająca, Olesio Wiktorowna! Szczęście błyszczy w twoich oczach! Wygrałaś milion czy zakochałaś się?
– Nie, Pawle! Po prostu się rozwodzę!
Czasami ludzie długo rezygnują ze szczęścia. Myślą, że to tam, gdzie są przyzwyczajeni. I są bardzo zaskoczeni, gdy odnajdują szczęście w zupełnie innym wymiarze.
Tak właśnie stało się z Olesią. Była pewna, że będzie szczęśliwa tylko z Olegiem. Ale okazało się zupełnie inaczej.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *