Nastia, kiedy umrę, pochowaj mnie obok mojego dziadka, a kiedy skończysz czterdzieści lat, sprzedaj dom i przenieś się do miasta. Nie ma powodu, żebyś żyła tak młodo i pięknie na wsi, a może poznasz kogoś w mieście, wyjdziesz za mąż, będziesz miała dzieci… Ech, szkoda, że nie mogę być na twoim ślubie.
– Co ty mówisz, babciu? Będziesz na moim ślubie i na chrzcinach swoich prawnuków. Na pewno wyzdrowiejesz, jesteś moja silna.
– Nie, wnuczko… Czuję, że mój koniec jest bliski, twój dziadek podszedł do okna… Stoi przy oknie i przywołuje mnie ręką, mówiąc, chodź ze mną, czekałem na ciebie. Wyciągnęłam do niego ręce, ale rozpłynął się jak mgła, jakby nigdy go nie było.
Nastia ukradkiem otarła łzę, jej dziadek i babcia byli jedynymi bliskimi jej osobami. Matka Nastii zmarła przy porodzie i dziewczynka nigdy nie widziała ojca. Babcia mówiła, że odwiedził ich tylko raz, gdy Nastia się urodziła. Przywiózł łóżeczko, wózek, rzeczy dla dziecka i dużo pieniędzy. Dzięki tym pieniądzom wyremontowali chatę, kupili bydło i postawili wnuczkę na nogi. Minęło trochę czasu, Nastia stała się dorosła, skończyła szkołę, nauczyła się zawodu krawcowej w centrum dzielnicy. Wydawało się, że żyje i jest szczęśliwa, ale nagle zmarł jej dziadek, a teraz zachorowała babcia. Nastia, szczerze mówiąc, była gotowa nawet poświęcić swoje życie dla dobra babci, ale lekarze jak jeden rozwiedli ręce – na starość nie ma lekarstwa, trzeba się z tym pogodzić.
Tuż przed Wielkanocą babcia zmarła. Pochowano ją obok męża, tak jak sobie tego życzyła. Spravala Nastya czterdziestolecie, przeszedł przez rzeczy dziadka i babci: coś rozdane sąsiadom – potrzebują więcej, coś pozostawione na pamiątkę, a coś spalone, które nie reprezentują żadnej wartości. Dom został sprzedany bardzo łatwo i prosto. Nastia była nawet zaskoczona, jak szybko znalazła klienta, który nawet się nie targował. Za uzyskane pieniądze Nastia kupiła jednopokojowe mieszkanie na obrzeżach miasta. Mieszkanie było czyste, jasne i umeblowane – wystarczyło się wprowadzić i zamieszkać. Z czasem dziewczyna znalazła pracę, poznała przyjaciół i zakochała się.
Czasami nawet ona sama bała się przyznać do swoich uczuć, bo kim on jest, a kim ona. Siergiej pracował w organach, a ona … Jest zwykłą szwaczką w zwykłej fabryce szycia. Ale wszystko jakoś się skręciło i odwróciło, a po kilku miesiącach Siergiej przekonał Nastię, by się do niego wprowadziła. Zaczęli żyć razem, no cóż, jak żyć … Siergiej więcej w pracy znikał, często wyjeżdżał w podróże służbowe, czasami nie było go w domu tygodniami. W takich chwilach Nastia siedziała w domu i nudziła się, ponieważ Siergiej zabronił jej pracować, a także komunikować się z przyjaciółmi. Nastia nie sprzeciwiała się, a dlaczego miałaby? Dom to pełna filiżanka, ubrana – but, czego jeszcze potrzebujesz do życia? Chociaż do pełnego szczęścia brakowało jej pierścionka na palcu i ślubu, nawet jeśli nie wystawnego, bez restauracji i gości, ale z prawdziwą rejestracją w urzędzie stanu cywilnego – e, gdzie wejdzie jako panna młoda, a wyjdzie już jako żona męża.
Z jakiegoś powodu Siergiej opóźnił ślub, wymyślając coraz więcej wymówek, ale teraz nie można było opóźnić, Nastya spodziewała się dziecka i chciała, aby jej dziecko urodziło się w małżeństwie. Siergiej, dowiedziawszy się o ciąży dziewczyny, prawie płakał z radości. Kupił jej pierścionek i z wymownym spojrzeniem włożył go na palec. Nastia westchnęła z ulgą, no cóż, to wszystko, więc ślub nie jest daleko, ale okazało się …
Siergiej jak zwykle wybierał się w podróż służbową. Tym razem został wysłany w bardzo niespokojne miejsce, a Nastia jest wyczerpana zmartwieniami o swojego przyszłego męża. Aby nie była samotna, Siergiej poprosił swoją siostrę, aby zaopiekowała się dziewczyną, a ona szczęśliwie się zgodziła, bo przecież we dwoje jest fajniej niż w pojedynkę. Marina zabrała Nastię do lekarzy, poszła z nią na USG i wszystkie badania, które były niezbędne w jej sytuacji. Szukały nawet łóżeczka i wózka, i po raz pierwszy kupiły coś dla dziecka. Kiedy Nastia była w siódmym miesiącu ciąży, zadzwonili przedstawiciele władz i powiedzieli, że Siergiej został poważnie ranny i potrzebuje pilnej operacji, ale ponieważ takie operacje nie są przeprowadzane w zwykłym szpitalu, potrzebują pieniędzy na prywatną klinikę. Nastia natychmiast sprzedała swoje mieszkanie i przelała pieniądze na podane jej konto, a tydzień później otrzymała telefon od Siergieja z informacją, że wszystko jest w porządku, operacja się udała i za miesiąc wróci do domu.
Siergiej przyjechał tuż przed porodem Nastii. Zabrał dziewczynę do szpitala i westchnął z ulgą, zostając sam na sam z Mariną.
– Cóż, to wszystko… a ty się bałeś…..
– Kto wie… Może ona ma jakieś powiązania albo obronę.
– Marin, jakie koneksje? Próbowałam jej, jest sierotą bez rodziny, bez plemienia. Nie ma przyjaciół, a ci, których miała, dawno odeszli.
– To świetny pomysł z mieszkaniem! Tak się śmiałem, kiedy to usłyszałem.
– Musiałem być ubezpieczony, jeśli nie będzie miała gdzie mieszkać, nikt nie przyzna jej dziecka, a szczerze mówiąc, przydałyby nam się teraz dodatkowe pieniądze.
Po Nastię i jej córkę przyjechało dwoje ludzi – Marina i Siergiej. Oboje byli bardzo wystrojeni i szczęśliwi. Marina trzymała w ramionach różowe zawiniątko i uśmiechała się zawstydzona, a Siergiej robił jej zdjęcia, jakby to ona urodziła jego córkę, a nie Nastia. Po sesji zdjęciowej wszyscy wsiedli do samochodu i odjechali. W mieszkaniu czekał na nich pięknie nakryty stół, ale z jakiegoś powodu w sypialni nie było rzeczy dla dziecka, nie było też łóżeczka, chociaż Siergiej zdążył kupić wszystko, czego potrzebowali.
Nastia obudziła się blisko pory obiadowej. Głowa bolała ją niemiłosiernie, a w mieszkaniu panowała przytłaczająca cisza. Nastia pobiegła do salonu, a potem do kuchni. W domu nie było ani Siergieja, ani Mariny, ani jej nowo narodzonej córki. Ich telefony również milczały, chociaż operator powiedział jej to samo – ten numer nie jest obsługiwany. Nastia spędziła całą noc bez snu, a wczesnym rankiem poszła na policję zgłosić zaginięcie. Sprawców znaleziono szybko, jak się okazało Sergei i Marina Mironov byli małżeństwem, ale ponieważ Marina nie mogła mieć dzieci, postanowili wyciągnąć to oszustwo. Znaleźli dziewczynę, która, jak to ujął Siergiej, nie ma rodziny, nie ma plemienia, oszukali jej mieszkanie i ukradli jej własne dziecko. Mieszkanie, w którym Nastia mieszkała z Siergiejem, okazało się wynajęte, więc właściciele mieszkania poprosili ją o opuszczenie. Pozostawiona sama sobie, bez miejsca do życia i bez pieniędzy, Nastia nie wiedziała, co robić. Policja wyjaśniła jej, że dziecko jest z ojcem, co oznacza, że nie ma przestępstwa. Ale Siergiej uśmiechnął się i powiedział jej, że lepiej zostawić ich w spokoju, wtedy dadzą jej trochę pieniędzy na rozpoczęcie nowego życia, w przeciwnym razie sprawią, że będzie marzyć o opuszczeniu tego śmiertelnego świata.
W sądzie wszystko było przeciwko Nastii: fakt, że nie miała mieszkania i że była bezrobotna. Została ostatnia sesja i to było wszystko – przegra sprawę, co oznaczało, że straci córkę na zawsze. Nastia sama nie zauważyła, jak znalazła się na ruchliwej drodze. Pisk hamulców, silne uderzenie i cisza. Nastia obudziła się w szpitalu. Lekarze chodzili tam i z powrotem. Wszyscy mówili o jakimś strasznym wypadku, w którym zginęło wiele osób.
– Co za ciężki dzień… Karetki przyjeżdżają jedna po drugiej….
– Nie mówisz… Przynajmniej ten wyzdrowiał… porusza się, ale inni….
– Tak… dziś jest rozlew krwi, a najważniejsze jest to, że cała śmietanka towarzyska jest w jednym miejscu: Savelyevs, Mironovs, Zharkovs, Demidovs….
Nastia, jak tylko umrę, pochowaj mnie obok dziadka, a jak tylko będziesz obchodzić czterdzieste urodziny, sprzedaj dom i przeprowadź się do miasta.