Paragon grozy z Gdańska. “Aż mnie zamurowało”

Mamy dowód, jak drogie jest jedzenie “na mieście”. Ba, nie chodzi o ekskluzywną restaurację, ale zwykły lokal z kebabami. Czytelniczka pokazała nam swój paragon. Dwa kebaby w placku, a na rachunku taka kwota? — Gdy usłyszałam, ile mam zapłacić, na moment odjęło mi mowę — relacjonuje gdańszczanka. Nie dziwimy się.

O drożyźnie nad Bałtykiem krążą już legendy. Jak pisaliśmy dwie kawy w papierkowych kubkach i rurka z kremem potrafią kosztować aż 45,50 zł. Tak! Tyle się płaci przy gdańskiej plaży. Mieszkańcy Trójmiasta wiedzą jednak, które miejsca ominąć szerokim łukiem, żeby nie naciąć się na kosmiczne ceny. — Mieszkam nad morzem ponad dziesięć lat i byłam pewna, że nie dam się wpuścić w maliny. A jednak! Też wróciłam do domu z paragonem “grozy” — mówi pani Katarzyna.

Czytelniczka poszła z mężem po kebaby na wynos — zupełnie nie spodziewała się, że aż tyle wydadzą na mięso w placku. Podkreślamy, że mowa o barze szybkiej obsługi, a nie modnym lokalu tuż przy plaży.

Drogi kebab w Gdańsku

Ta cena robi wrażenie! Wyobraź sobie, że kebab w placku (dürüm) kosztuje aż 23 zł. Kto będzie chciał dodać oliwki, fetę i papryczki, musi dopłacić jeszcze 3 zł. Tym samym kebab będzie wydatkiem rzędu 26 zł. Mieszkanka gdańskiej Zaspy, która pokazała nam swój rachunek, brała jeszcze jedzenie dla męża. Dwa kebaby kosztowały 52 zł.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *