Gość
Niecałe piętnaście lat temu moi starzy przyjaciele, Kostya i Anna, postanowili w końcu się pobrać.
Oboje są po czterdziestce i są razem od miliona lat. Co to jest milion, ich córka Dasha pójdzie do szkoły we wrześniu.
Oczywiście ślub nie był okazały, tylko dla nich samych. Ale w każdym razie panna młoda w drogiej białej sukni była olśniewająca jak spoina, a pan młody w pasiastym garniturze starał się nie pozostawać w tyle. Szczególnie rodzice byli szczęśliwi, nie spodziewali się tego.
Wszyscy stłoczyliśmy się w małym pokoju i rozmawialiśmy z ożywieniem, czekając, aż ciotka z irytującym głosem i czerwoną teczką uroczyście wezwie młodych ludzi do odpowiedzialności.
Nastąpiła chwila przerwy i mała Dasha, z dorosłą fryzurą, zapytała głośno:
– Mamusiu, dlaczego ty i tata pobieracie się dopiero dzisiaj?
Wszystkie moje koleżanki w przedszkolu, rodzice najpierw się poznali, potem zakochali, potem pobrali, a dopiero potem mieli dzieci. Dlaczego nie pobraliście się od razu? Czy nadal się nie kochaliście?
Przerwa natychmiast ogarnęła cały pokój i stała się groźnie nieskończona.
Panna młoda z trudem stanęła na piętach i nieartykułowanie odpowiedziała:
– Dashulya, co ty mówisz? Oczywiście, że kochaliśmy.
– Dlaczego więc nie pobraliście się wcześniej, zanim się urodziłam?
– Ponieważ… Och, lepiej zapytaj tatę. On ci wszystko opowie.
– Tato, powiedz mi.
Kostia spojrzał na Annę drapieżnie, jak kazachski snajper na Hitlera, i starając się być czuły, odpowiedział:
– Dasza, nie mam teraz ochoty na twoje bzdury, proszę, bądź cicho, zrobimy to później. Porozmawiamy później.
Dasha skrzyżowała ręce na piersi i bardzo się dąsała.
A ogólna pauza z groźnymi spojrzeniami nie pozwoliła obecnym odejść.
Nie pozostało mi nic innego, jak włożyć swoje „5 kopiejek”, aby ugasić rodzący się skandal rodzinny:
– Dasza, jak tak bardzo chcesz, to ci powiem – dlaczego twoi rodzice nie pobrali się wiele lat temu?
– Chcę, chcę, powiedz mi!
– Tylko że to bardzo wielka tajemnica, dlatego nie chcieli ci powiedzieć. Zapytaj ich, jeśli mi pozwolą, zdradzę ci tajemnicę.
Dziewczynka pobiegła do mamy, utonęła w sukni ślubnej i zawodziła:
– Mamo, tato, niech wujek Grubas wszystko mi powie!
Kostia i Anya spojrzeli na siebie z obawą, ale niechętnie skinęli głowami.
Kontynuowałem:
– No to posłuchaj: kiedyś, dawno, dawno temu, kiedy twój tata i mama po raz pierwszy się spotkali i zakochali w sobie, oczywiście zamierzali się pobrać, nawet zwołali wszystkich gości, ale potem nagle pomyśleli: – „Ale kiedyś w przyszłości będziemy mieli dziecko, chłopca, a może nawet, jeśli będziemy mieli szczęście, dziewczynkę”.
Dasha uśmiechnęła się i skinęła głową, potwierdzając, że jest dziewczyną.
– Tak więc ta dziewczynka urodzi się, dorośnie, stanie się dość duża, tak jak ty, i pewnego dnia zapyta: „Mamo, tato, jaki był twój ślub? Czy było udane? A jaka była sukienka? Piękna? Jaki tort? Duży był?”
A co mogli powiedzieć rodzice? „Tak, wesele było fajne, ale to było tak dawno, że nawet nie pamiętamy, a zdjęcia niestety gdzieś zaginęły…”.
I wtedy mama i tata mocno się zastanowili, zebrali wszystkich gości i powiedzieli: „Przykro nam, drodzy goście, ale z weselem będziemy musieli wytrzymać kolejne dziesięć lat, a to wszystko ze względu na nasze przyszłe dziecko. Nic nie możemy na to poradzić. Ale kiedy to dziecko się urodzi i dorośnie, wtedy przyjdź i baw się dobrze…”.
Wszyscy wtedy, oczywiście, trochę zdenerwowani, ale nie było nic do zrobienia, więc głodny i poszedł do domu, czekając na kolejne dziesięć lat.
A teraz, Dasha, właśnie dzisiaj, dokładnie dziesięć lat minęło od tego czasu, urodziłeś się, dorastałeś, a teraz możesz stać się prawdziwym gościem na weselu swoich rodziców, aby zobaczyć wszystko na własne oczy. Czyż to nie cud?
Dasha zawisła na szyi pary młodej i zaczęła bełkotać:
– Mamo, tato, jesteście najlepszymi, najbardziej cierpliwymi i najmądrzejszymi rodzicami na Ziemi! Bardzo, bardzo was kocham.
Ojciec Kostina uścisnął moją dłoń dyskretnie, ale z uczuciem, a nawet zaprosił mnie na ryby….

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *