Na lewym ramieniu balansowała czterema ciężkimi talerzami. Miliarder śmiał się z niej, wyśmiewając ją przed swoimi zamożnymi przyjaciółmi. Zapytał ją, kelnerkę, co sądzi o jego transakcji biznesowej wartej 40 miliardów dolarów. Miało to być żartem. Ale ona wypowiedziała pięć słów, które sprawiły, że wszystkie widelce przy stole zamarły w ruchu.
Pięć słów, które doprowadziłyby do upadku skorumpowanego imperium. Pięć słów, które na zawsze zmieniłyby życie obojga. Powiedziała: „Zostałeś wrobiony”. Miliarder nie wiedział, że kobieta podająca mu kawę kiedyś jednym naciśnięciem klawisza przenosiła miliardy dolarów.
Była jedną z najwybitniejszych umysłów finansowych w kraju, dopóki mężczyzna, z którym miała zawrzeć interes, nie zniszczył jej całego życia i nie zmusił jej do ukrycia się. Teraz, trzy lata później, miała zamiar zemścić się. I to w absolutnie piękny sposób.
Pozwólcie, że opowiem wam o kobiecie imieniem Elena. W wieku 30 lat jej cały świat skurczył się do czterech ścian eleganckiej restauracji Sterling Room w centrum Chicago. Nie była to zwykła restauracja.
Było to miejsce, gdzie bogaci biznesmeni zamawiali dania za 800 dolarów i narzekali, jeśli wino nie było idealnie schłodzone. Elena była dobra w swojej pracy. Naprawdę dobra. Poruszała się między stolikami jak duch, nigdy nie popełniając błędów, nigdy nie zwracając na siebie uwagi. Właśnie tego chciała. Być niewidzialną, zapomnianą. Ale Elena nie zawsze była kelnerką. Nie, jej historia była znacznie bardziej skomplikowana.
Trzy lata temu Elena miała inne imię. Wtedy była Eleną Rodriguez, jedną z najzdolniejszych analityków finansowych w całym kraju. Pracowała dla potężnej firmy inwestycyjnej, a jej szefem był mężczyzna o imieniu Vincent Callaway. Vincent nie był tylko jej szefem. Był jej mentorem.
Osoba, która nauczyła ją wszystkiego o świecie pieniędzy i inwestycji. Elena stworzyła dla Vincenta coś wyjątkowego. Program komputerowy tak inteligentny i precyzyjny, że pozwolił mu zarobić pierwsze miliard dolarów. Ufała mu całkowicie. Uważała go za swojego ojca. Ale potem Elena odkryła coś strasznego. Vincent nie zarabiał pieniędzy w uczciwy sposób.
Kradł niewielkie kwoty z tysięcy transakcji, ukrywając je na tajnych kontach bankowych za granicą. To było genialne. Ale nielegalne. Elena widziała to wszystko, ponieważ to ona stworzyła ten system. Miała 26 lat i była naiwna. Myślała, że Vincent będzie jej wdzięczny za wykrycie jego błędu. Myślała, że to naprawi. Zamiast tego Vincent ją zniszczył.
Wziął wszystkie skradzione pieniądze i umieścił je na kontach bankowych zarejestrowanych na jej nazwisko. Stworzył fałszywe e-maile, które wyglądały, jakby to ona je napisała. Zbudował całą górę kłamstw. A kiedy przybyli agenci federalni, przyszli po nią, a nie po niego. Komu mieli uwierzyć? 26-letniej dziewczynie czy Vincentowi Callawayowi, człowiekowi, którego twarz pojawiała się na okładkach wszystkich magazynów biznesowych w Ameryce? Elena uciekła. Musiała.
Opróżniła swoje niewielkie konto oszczędnościowe, zmieniła nazwisko na Elena Grant, używając nazwiska panieńskiego swojej matki, i zniknęła w tłumie milionów mieszkańców Chicago. Genialna analityczka stała się kelnerką. Kobieta, która kiedyś zarządzała miliardami dolarów, teraz liczyła napiwki w pojedynczych banknotach dolarowych. Przez trzy lata żyła w cieniu. Obserwowała, jak Vincent staje się coraz bogatszy.
Widziała jego twarz w telewizji, na okładkach magazynów, gdzie był celebrowany jako geniusz. Każdej nocy wracała do swojego małego mieszkania i zastanawiała się, czy resztę życia spędzi w ukryciu. Wszystko zmieniło się pewnego zimnego listopadowego wieczoru.
Najważniejszy stolik w restauracji Sterling Room, stolik nr 7 w rogu, zajmował mężczyzna o imieniu Richard Sterling. Tak, restauracja została nazwana na cześć jego rodziny. Richard był jednym z najbogatszych ludzi w Ameryce. Jego firma inwestycyjna, Sterling Investments, była tak potężna, że kiedy Richard podejmował decyzję, rynek akcji reagował. Tej nocy Richard świętował.
Był głośny, pewny siebie, otoczony przez swojego siostrzeńca Daniela i dwóch mężczyzn, którzy śmiali się z każdego słowa Richarda. Rozmawiali o ogromnej transakcji biznesowej. Richard miał zamiar kupić firmę technologiczną Vertex Tech za 40 miliardów dolarów. 40 miliardów. To więcej pieniędzy, niż większość ludzi jest w stanie sobie wyobrazić. Elena niosła cztery ciężkie talerze z jedzeniem, kiedy przechodziła obok ich stolika.
Ręce ją bolały, ale robiła to już tysiące razy. Potrafiła unieść ten ciężar bez zastanowienia. Wtedy Daniel, bratanek Richarda, zauważył ją. Był pijany i znudzony, więc wpadł na złośliwy pomysł. Wujku Richardzie, powiedział głośno Daniel. Zawsze mówisz o zbieraniu opinii od zwykłych ludzi.
Dlaczego nie zapytasz jej? Wskazał na Elenę, jakby była przedmiotem, a nie osobą. Zapytaj ją, co myśli o twojej wielkiej transakcji. Jestem pewien, że ma kilka naprawdę mądrych pomysłów z kuchni. Cały stół się roześmiał. Richard odchylił się na krześle z okrutnym uśmiechem na twarzy. Spojrzał na jej plakietkę z imieniem. Elena, powiedział, upewniając się, że wszyscy w pobliżu go słyszą.
Nosisz kawę i sprzątasz stoły. Jaka jest twoja opinia na temat transakcji biznesowych o wartości 40 miliardów dolarów? Czas jakby się zatrzymał. Elena stała tam, odwrócona do nich plecami, z talerzami ułożonymi na lewym ramieniu. Serce waliło jej tak mocno, że myślała, że wyskoczy jej z piersi. Powinna była powiedzieć: „Przykro mi, proszę pana. Nie wiem nic na ten temat.
” Powinna była się uśmiechnąć, odejść i pozwolić im się śmiać, ale wtedy wspomnieli o Vincencie Callawayu. Wspomnieli, że Vincent również był zainteresowany Vertex Tech. Coś w Elenie pękło. A może coś, co było zepsute, w końcu się zagoiło. Powoli się odwróciła. Nie spojrzała na Richarda.
Spojrzała na dokumenty biznesowe wystające z jego teczki na siedzeniu obok niego. „Wrobiono cię” – powiedziała cicho. Śmiech natychmiast ucichł. Cała restauracja zdawała się zamilknąć. Richard wyprostował się, a okrutny uśmiech zniknął z jego twarzy. „Co właśnie powiedziałaś?” Jego głos był teraz niebezpieczny, nie żartobliwy. Elena spojrzała mu w oczy.
Przez trzy lata trzymała głowę nisko i ukrywała swoją inteligencję. Ale ci mężczyźni wymienili imię Vincenta. Przypomnieli jej, kim kiedyś była. Jej głos był teraz spokojny. Silny. Powiedziałam, że wrabiają cię. Myślisz, że kupujesz niesamowitą technologię Vertex Tech. Ale tak naprawdę kupujesz ich długi.
Vincent Callaway nie jest twoim konkurentem. Jest twoim wrogiem. Wykorzystuje tę transakcję, aby cię zniszczyć. Widelec, który ktoś trzymał w ręku, upadł z brzękiem na talerz. Nikt się nie poruszył. Nikt nie oddychał. Richard Sterling wpatrywał się w kelnerkę, która właśnie wypowiedziała pięć słów, które zmieniły wszystko. Richard Sterling nie był głupcem.
Nie stał się miliarderem, ignorując ostrzeżenia. Ale nie był też typem człowieka, który słuchał rad kelnerki. Mów dalej, powiedział. Jego głos całkowicie się zmienił. Żarty się skończyły. Był to głos człowieka, który wyczuwał niebezpieczeństwo. Elena ostrożnie położyła ostatni talerz na stole. Jej ręce już się nie trzęsły.
Po trzech latach ukrywania się poczuła coś, czego nie czuła od dawna. Znów poczuła się sobą. Vertex Tech wygląda na wartościową firmę na papierze, powiedziała. Ale cała jej prawdziwa wartość została pozbawiona i ukryta w firmie-przykrywce o nazwie Phoenix Holdings. Vincent od miesięcy współpracuje z dyrektorem finansowym Vertex.
Okłamują wszystkich co do rzeczywistej wartości firmy. Richard zbladł. Phoenix Holdings, wyszeptał. To jest ukryte w dokumentach. Strona 300 coś tam. Nikt nie zwraca na to uwagi. Vincent na to liczy, kontynuowała Elena. Jego plan jest prosty. Pozwoli ci dokończyć zakup. A sześć tygodni później Phoenix Holdings ogłosi upadłość.
Wtedy wszystkie ukryte długi spadną na ciebie. Vertex stanie się bezwartościowy, ale ty będziesz uwięziony. Z dnia na dzień stracisz 20 miliardów dolarów. Rating kredytowy twojej firmy zostanie zniszczony. A kiedy będziesz krwawił i będziesz zdesperowany, Vincent rozpocznie ofertę przejęcia. On nie chce Vertex Tech. Chce całą twoją firmę i chce ją kupić za grosze, kiedy jesteś słaby.
” Przy stole zapadła całkowita cisza. Daniel miał otwarte usta. Dwaj pozostali mężczyźni wyglądali na przerażonych. Richard sięgnął drżącą ręką do kieszeni. Wyciągnął czarną kartę kredytową i rzucił ją na stół. „Daniel, zapłać cały rachunek. Wy dwaj”. Wskazał na swoich partnerów biznesowych. „Wynoście się. Jesteście zwolnieni. Znikajcie mi z oczu.
Richard, co się dzieje? – wyjąkał jeden z nich. Wynoście się stąd – ryknął Richard. Trzej mężczyźni wybiegli od stołu jak przestraszone zwierzęta. Richard odwrócił się do Eleny, a jego oczy były zimne i ostre. Masz 10 sekund na podjęcie decyzji – powiedział. Mój samochód czeka na zewnątrz. Jedziesz ze mną.
Jeśli odmówisz, jutro rano zamknę tę restaurację i i tak cię znajdę. Kim jesteś? Elena zdjęła fartuch i rzuciła go na stół. Po trzech latach ukrywania się miała już dość ucieczki. „Nazywam się Elena Rodriguez” – powiedziała. „Vincent Callaway nie tylko konkurował ze mną. To człowiek, który zniszczył całe moje życie.
” Podróż samochodem Richarda przebiegała w milczeniu. Elena patrzyła przez okno na pokryte deszczem ulice Chicago, obserwując rozmywające się światła. Miała na sobie tani uniform kelnerki, siedząc w samochodzie, który kosztował więcej niż większość domów. Dotarli do Sterling Tower, ogromnego budynku ze szkła i stali, który wydawał się dotykać chmur.
Ochroniarze patrzyli na uniform Eleny, ale nic nie powiedzieli, widząc wyraz twarzy Richarda. Prywatną windą wjechali na najwyższe piętro. „Biuro Richarda było ogromne, a z okien rozciągał się widok na całe miasto, rozciągające się pod nim jak koc z gwiazd”. „ Przyciemnij światła” – powiedział Richard do pustego pokoju, a światła zgasły. „Zablokuj to piętro.
” Ciche kliknięcie dało im znać, że są sami. Odwrócił się do niej. Elena Rodriguez, analityk, która rzekomo ukradła 900 milionów dolarów z Stratton Financial, kobieta, która zniknęła, zanim zdążono ją aresztować. „Jesteś zbiegiem. Zostałam wrobiona” – powiedziała po prostu Elena. „W jej głosie nie było już emocji.
Powtarzała te słowa w głowie milion razy, ale nikt nigdy jej nie słuchał”. „Wszyscy mówią, że zostali wrobieni” – odparł Richard. „Podaj mi jeden powód, dla którego miałbym ci wierzyć”. „Nie obchodzi mnie, czy mi wierzysz” – powiedziała Elena, podchodząc do ogromnego okna. „Zapytałeś, kim jestem. Odpowiedziałam ci. Zapytałeś, skąd wiem o twojej transakcji. Mówię ci. Vincent Callaway był moim mentorem.
Stworzyłam program komputerowy, który uczynił go bogatym. Potem odkryłam, że używa go do kradzieży pieniędzy. Kiedy go z tym skonfrontowałam, wrobił mnie w swoje przestępstwa. Miał prawników, fałszywe dowody, wszystko. Ja byłam nikim. On był Vincentem Callawayem. Więc uciekłam. Odwróciła się do Richarda, a jej oczy płonęły teraz gniewem. Przez trzy lata się ukrywałam. Przeszłam od analizowania miliardowych inwestycji do serwowania zupy.
Patrzyłam, jak Vincent staje się coraz potężniejszy, coraz bardziej sławny, podczas gdy ja liczyłam grosze, dziesięciocentówki i napiwki. A potem dziś wieczorem przy waszym stole wasz bratanek wymienił jego imię. Rozmawialiście o transakcji. I zobaczyłam dokumenty w waszej teczce. Głos Eleny stał się mocniejszy. Wiem, jak myśli Vincent. Wiem, jak działa, ponieważ nauczyłam go połowy tego, co wie.
Kiedy spojrzałam na te dokumenty, zobaczyłam swoją pracę. Używa tej samej sztuczki, której użył, żeby mnie wrobić. Ta sama struktura firmy-przykrywki, te same ukryte transfery. Jest taki arogancki. Myśli, że nikt inny tego nie widzi, ale ja to widzę. Zbudowałam ten system. Wiem dokładnie, jak działa.
Richard podszedł do szafki i nalał dwie szklanki wody. Jedną podał Elenie. Jeśli to, co mówisz, jest prawdą – powiedział powoli – to właśnie uratowałaś moją firmę. Ale jednocześnie przyznałaś się do bycia poszukiwaną zbiegłą przestępczynią. Dlaczego ryzykowałaś ujawnieniem się? Elena upiła łyk wody.
Jej ręka była pewna, ponieważ Vincent wykorzystał moją pracę, mój podpis, mój kod, a ja mam już dość ukrywania się. Mam dość życia w strachu. On odebrał mi wszystko. Karierę, reputację, życie. A ja tylko patrzyłam, jak zamierza zrobić to samo tobie. Wykorzystując moją własną strategię, odstawiła szklankę. Pytałeś, kim jestem. Jestem kobietą, której Vincent Callaway boi się najbardziej.
Jestem jedyną osobą na świecie, która może udowodnić, kim naprawdę jest. Richard Sterling przyglądał się tej kobiecie w tanim mundurze, która mówiła z pewnością siebie godną generała. Dobrze, Elena Rodriguez. Chcesz wrócić do gry? Wchodzisz. Ale moja firma wierzy w tę umowę. Niektórzy z moich pracowników mogą pracować dla Vincenta.
Będziesz walczyć nie tylko z nim, ale także z moimi pracownikami. Elena uśmiechnęła się po raz pierwszy. Był to zimny uśmiech, uśmiech wojownika. Daj mi komputer, powiedziała. Daj mi 72 godziny. Udowodnię wszystko. 78. piętro Sterling Tower nazywano centrum danych. To tutaj dziesiątki błyskotliwych analityków pracowały dzień i noc, wpatrując się w ekrany komputerów i analizując liczby, które przyprawiały większość ludzi o zawrót głowy.
Kiedy Richard Sterling wyszedł z windy o 2 w nocy z kobietą w uniformie kelnerki, wszyscy w pomieszczeniu przestali pracować i zaczęli się gapić. „Słuchajcie” – głos Richarda natychmiast wywołał ciszę. „To jest Elena Rodriguez. Jest specjalnym konsultantem. Ma moje pełne poparcie. Dajcie jej wszystko, czego potrzebuje. Pełny dostęp do wszystkich plików technicznych Vertex, wszystkiego”. Kobieta o surowym wyglądzie w drogim garniturze wstała.
Nazywała się Patricia Hayes i była szefową działu zarządzania ryzykiem Richarda. Spojrzała na Elenę, jakby ktoś właśnie wciągnął śmieci do jej nieskazitelnego biura. Specjalna konsultantka. Głos Patricii ociekał pogardą. Richard, z całym szacunkiem, kim jest ta osoba? To osoba, która powie nam, czy zbliżamy się do krawędzi przepaści – odpowiedział Richard. Zapewnij jej dostęp.
Patricia, z twarzą napiętą z gniewu, zaprowadziła Elenę do pustego stanowiska komputerowego. Tutaj ustawimy twoje uprawnienia bezpieczeństwa. To może trochę potrwać. Nie potrzebuję nowego loginu – powiedziała Elena, siadając. Jej palce już latały po klawiaturze. Daj mi tylko dostęp gościa. Dam sobie radę. Dostęp gościa nie pozwoli ci uzyskać dostępu do zaszyfrowanych plików Vertex – powiedziała Patricia z zadowolonym uśmiechem.
Myślała, że ma jedno. 30 sekund później Elena przeglądała pliki, do których dostęp powinien być niemożliwy. Patricia zbladła. Inni analitycy, którzy obserwowali sytuację, cofnęli się o krok, zszokowani. Zablokuj stanowisko – powiedziała Elena, nie podnosząc wzroku. Nikt nie widzi mojego ekranu. Przynieś mi kawę. Czarną.
I potrzebuję oryginalnych papierowych kopii wszystkich sprawozdań finansowych Vertex Tech. Rzeczywistych dokumentów fizycznych. Chcę zobaczyć prawdziwy papier. Przez następne 6 godzin Elena była burzą ruchu. Nie tylko czytała dane finansowe, ale żyła nimi. Porównywała międzynarodowe transakcje.
Wyciągnęła zdjęcia satelitarne fabryk Vertex w Azji i odkryła, że były to opuszczone budynki. Pozostali analitycy próbowali pracować, ale ciągle spoglądali na tę dziwną kobietę, która poruszała się po ich skomplikowanych systemach, jakby sama je zbudowała. Richard obserwował ją ze swojego biura na piętrze.
Widział Patricię i innego mężczyznę, Geralda Thompsona, swojego dyrektora finansowego, skulonych w kącie, szepczących i rzucających gniewne spojrzenia na Elenę. Elena była głęboko zanurzona w liczbach, śledząc przepływ pieniędzy. Wszystko, co podejrzewała, okazało się prawdą. Fałszywe wyceny, ukryte długi, luksemburska firma-przykrywka. Ale brakowało ostatniego elementu. Niezbity dowód, który potwierdziłby cały plan Vincenta.
Był on chroniony szyfrowaniem, którego nigdy wcześniej nie widziała. „Nie ma go tutaj” – szepnęła do siebie, czując narastającą frustrację. Za oknami zaczynało wschodzić słońce, malując niebo odcieniami szarości i złota. Patricia podeszła do biurka Eleny z pewnym siebie i okrutnym uśmiechem. Masz problem, konsultantko? Być może natrafiłaś na przeszkodę. „Niektórzy z nas pracują nad tym od miesięcy. Jesteśmy bardzo pewni naszej analizy”.
„Jesteście pewni, ponieważ patrzycie dokładnie na to, co Vincent chce, abyście widzieli” – powiedziała cicho Elena. Potem zatrzymała się. Odchyliła się do tyłu i przetarła zmęczone oczy. Szyfrowanie nie było tylko hasłem. Było biometryczne. Aby odblokować ostateczny plik, potrzebna była konkretna osoba w konkretnym miejscu. Elena spojrzała na zadowoloną z siebie twarz Patricii.
Następnie spojrzała na Geralda po drugiej stronie pokoju, który nerwowo ich obserwował. Richard wspomniał, że to Gerald zatwierdził raporty z audytu. W głowie Eleny zrodził się straszny, genialny pomysł. Masz rację, Patricia – powiedziała nagle Elena. Znalazłam się w ślepym zaułku. Nie mogę znaleźć ostatecznego dowodu. Uśmiech Patricii stał się jeszcze szerszy.
Przykro mi to słyszeć. Poinformuję Richarda, że zrobiłaś wszystko, co w twojej mocy. Ale wiesz, co jest interesujące? – kontynuowała Elena swobodnym tonem. Podczas poszukiwań znalazłam coś zupełnie niepowiązanego. To tylko ciekawostka. W wewnętrznym systemie Sterlinga są przelewy bankowe.
Ta sama kwota co miesiąc przez 6 miesięcy od czegoś, co nazywa się Meridian Digital. Uśmiech Patricii zamarł na jej twarzy. Te przelewy trafiają na prywatne konto – kontynuowała Elena, udając, że studiuje ekran. A numer banku wygląda znajomo. To ten sam bank, z którego korzystasz do wypłaty, Patricia. Patricia przestała oddychać.
Więc sprawdziłam, kto jest właścicielem Meridian Digital – powiedziała Elena, ściszając głos do szeptu. Jest to ukryte za kilkoma firmami pośredniczącymi. Ale na końcu tego łańcucha znajduje się Vincent Callaway. Patricia zbladła. Jesteś szefową działu zarządzania ryzykiem, Patricia. Jesteś jedyną osobą, która mogła ukryć niepokojące sygnały dotyczące Phoenix Holdings.
To ty zatwierdziłaś wątpliwe audyty i otrzymywałaś od Vincenta bardzo dobre wynagrodzenie za to, że właśnie to robiłaś. Elena wstała. Ale rzecz w tym, że nie tylko otrzymujesz wynagrodzenie. Jesteś kluczem. Biometrycznym zamkiem do tego zaszyfrowanego pliku. Potrzebuje cię, aby go odblokować. Jesteś wewnętrznym agentem Vincenta. To szaleństwo – szepnęła Patricia, ale jej głos drżał. Dzwonię po ochronę.
Śmiało, powiedziała spokojnie Elena. Ale kiedy szukałam informacji, przeniosłam każdy cent z konta Meridian na konto powiernicze kontrolowane przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd. Twoja polisa ubezpieczeniowa przepadła, Patricia. Masz jedną szansę, żeby się uratować. Odblokuj ten plik. Pokaż mi prawdę.
Patricia rozejrzała się po pokoju. Wszyscy analitycy patrzyli teraz na nią. Gerald wyglądał, jakby miał zemdleć. Richard stał w drzwiach swojego biura z kamienną twarzą. Patricia była w pułapce. Jej zdrada została ujawniona wszystkim. Drżącymi rękami podeszła do swojego komputera. Położyła kciuk na skanerze i wpisała długie hasło.
Na ekranie Eleny pojawił się nowy folder. Projekt Trojan. Elena otworzyła go i serce jej zamarło. Było gorzej, niż myślała. Nie tylko długi, nie tylko oszustwa, fałszywe patenty, fałszywe badania, spisek przestępczy. To nie tylko zaszkodzi Richardowi. To go zniszczy.
Właśnie miała otworzyć ostatni plik, gdy po cichej sali rozległ się głos. No, no, Elena Rodriguez. Krew Eleny zamieniła się w lód. Powoli się odwróciła. Przy windzie stał Vincent Callaway w garniturze za 1000 dolarów i okrutnym uśmiechu. Myślałem, że podajesz kawę, powiedział. To całkiem poważna zmiana w karierze. Wydawało się, że z 78. piętra wyssano cały tlen. Elena nie widziała Vincenta Callawaya od 3 lat.
Trzy lata ukrywania się, strachu, wstydu. A teraz stał tu, sześć metrów od niej, uśmiechając się do niej, jakby to wszystko było wspaniałym żartem. Vincent wyglądał dokładnie tak samo. Idealnie ułożone włosy, siwiejące na skroniach. Drogi garnitur, który prawdopodobnie kosztował więcej niż Elena zarabiała w ciągu sześciu miesięcy w restauracji. Ten pewny siebie uśmiech, który kiedyś sprawiał, że czuła się bezpieczna, a teraz wywoływał u niej mdłości.
Richard, powiedział Vincent, wchodząc do pokoju, jakby był jego właścicielem. Przyszedłem na nasze spotkanie przed uroczystością. W końcu podpisujemy dokumenty w piątek, ale wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy usłyszałem, że zatrudniłeś mojego dawnego asystenta. Spojrzał na Elenę. Wyglądasz okropnie, nawiasem mówiąc. Białe włosy nie pasują do ciebie.
Richard zrobił krok do przodu, stając między Vincentem a Eleną. Callaway, nie jesteś tu mile widziany. Wyjdź. Och, myślę, że jestem mile widziany. Vincent powiedział płynnie. Wskazał na Geralda i Patricię. Gerald. Patricia, powiedz Richardowi to, co powiedziałaś mi wczoraj wieczorem. Powiedz mu, że ta umowa jest pewna. Powiedz mu, że jego kelnerka karmi go kłamstwami.
Gerald, widząc szansę na ratunek, szybko skinął głową. On ma rację, Richard. Ta kobieta jest znaną przestępczynią. Próbuje sabotować największą umowę w historii tej firmy. Patricia i ja sprawdziliśmy liczby dziesiątki razy. Są idealne. Jesteś kłamcą, Gerald. Warknął Richard. Naprawdę? Przerwał mu Vincent.