Pogoń za idealną, złocistą opalenizną często może być zgubna. Boleśnie przekonała się o tym na własnej skórze pewna influencerka. Chloe Holladay bardzo chciała się szybko opalić, więc zamiast po krem z filtrem sięgnęła po olejek do opalania. W sieci pokazała, co stało się później z jej twarzą. Skutki są szokujące.
Amerykanka Chloe Holladay lubi, gdy jej skóra jest muśnięta słońcem. Ale droga na skróty, którą niedawno wybrała, by jak najszybciej się opalić, miała opłakane skutki. Młoda kobieta na Tik Toku dzieli się różnymi modowo-urodowymi treściami. Śledzi ją tam ponad 300 tys. osób. Ostatnio opowiedziała o przykrych konsekwencjach nieodpowiedzialnego wystawiania się na słońce.
Tiktokerka pokazała, jak skończyło się opalanie bez filtrów
Podczas opalania Chloe postanowiła sięgnąć po zwykły, tłusty olejek do opalania, zamiast po krem z filtrem ochronnym. “Chciałam się ładnie opalić” — opowiada na tiktokowym filmiku. Ale gdy zeszła ze słońca, natychmiast pożałowała swojej decyzji. Amerykanka pokazała w sieci, jak wyglądała jej twarz po ekspozycji na promienie słoneczne. Kobieta była dosłownie spieczona “na raka”. Jej skóra była mocno czerwona, a na dekolcie wyraźnie odznaczały się ślady po stroju kąpielowym.