Uważany był za niezwykle utalentowanego kolarza młodego pokolenia. Zaledwie 22-letni Tijl de Decker zmarł w piątek po kikudziesięciogodzinnej walce o życie. “Jesteśmy załamani tą wiadomością” – przekazał zespół Lotto Dstny.
22-letni Tijl de Decker w środę doznał poważnych obrażeń i stracił sporo krwi po zderzeniu z samochodem podczas treningu. Najpierw został przewieziony do szpitala w Lier. Po niezbędnej operacji kolarza przetransportowano do kliniki uniwersyteckiej w rodzinnej Antwerpii. Zawodnik później przebywał w śpiączce.
Z cytowanej przez Het Nieuwsblad wypowiedzi Magalie Derboven, rzecznika policji w Lier wynika, że do zdarzenia doszło na drodze publicznej. “Możemy potwierdzić, że Tijl De Decker miał wypadek podczas treningu. Zabrano go do szpitala” – przekazał już w środę zespół 22-latka Lotto Dstny Development.