O piekle, które zgotowali temu uroczemu szczeniakowi jego właściciele, poinformowała na FB Fundacja dla Szczeniąt Judyta.
“Ledwie ośmiotygodniowe psie dziecko. Zamykane na balkonie, służące za zabawkę dla kilkuletniego dziecka. Balkon bez zabezpieczenia. Czwarte piętro. Upał, a szczenię bez wody siedziało tam niemal cały dzień” — pisze na swoim Facebooku Fundacja dla zwierząt Judyta.
Piekło zwierząt w Warszawie. Szczeniak zamknięty na balkonie
“Piski i skomlenia psiaka postawiły na nogi sąsiadów, od jakiegoś czasu zaniepokojonych sytuacją. Szczenię było podrzucane, podduszane, upuszczane na ziemię. Jak szmaciana lalka. Kilkuletnie dziecko robiło z żywym stworzeniem, co chciało. Rodzice nie reagowali” — opisuje sytuację Fundacja.
Z relacji członków fundacji wynika, że na ratunek psiakowi ruszyli sąsiedzi. Stanęli przed drzwiami od niedawna mieszkającej w tym domu rodziny i zażądali oddania psa. Właściciele zwierzaka czy to z zaskoczenia, czy z powodu stanu nietrzeźwości, nie protestowali.
“Gdy maluszek był już bezpieczny, poprosili nas o pomoc” — relacjonuje Fundacja. “Nie odmówiliśmy. Suczka jest już u nas. Ma wylew w oku. Jest przestraszona. Musimy się upewnić, że nic poważnego jej się nie stało. Przed nią obserwacja i diagnostyka. A my zrobimy wszystko, by ludzie ci zostali ukarani” — piszą członkowie fundacji.