37-letni bankier z Turynu we Włoszech wyszedł tylko na chwilę do sklepu po zakupy. Nie spodziewał się, że do domu wróci już jako bohater. Kiedy Mattii Aguzzi przechodził obok jednego z bloków, nagle zobaczył małą dziewczynkę siedzącą na krawędzi balkonu na piątym piętrze. Po chwili dziecko runęło w dół. 37-latek zareagował błyskawicznie. Dziewczynka wpadła wprost w jego ramiona.
W sobotę 26 sierpnia rano 37-letni bankier Mattia Aguzzi szedł ze swoją dziewczyną do sklepu w centrum Turynu we Włoszech. W pewnym momencie usłyszał krzyk mężczyzny wołającego o pomoc z mieszkania w jednym z bloków.
Włochy. Bankier uratował życie 3-latki, która wypadła z balkonu
— Wyszedłem z dziewczyną, żeby kupić chleb i usłyszeliśmy krzyki z budynku, które przykuły naszą uwagę — mówił 37-latek w rozmowie ze Sky24.
37-latek z przerażeniem zobaczył, że na balustradzie balkonu na piątym piętrze, na wysokości ponad 30 metrów, siedzi 3-letnia dziewczynka.
— Wychylała się coraz bardziej i wspinała się po gzymsie, trzymała się tylko dwiema rękami, a jej nogi były w powietrzu. Zacząłem do niej krzyczeć, żeby się nie ruszała i wracała do środka, ale nie słyszała. Kiedy zobaczyłem, że spada, stanąłem jej na drodze, zamknąłem oczy i miałem nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Zamortyzowałem uderzenie i oboje upadliśmy na ziemię – relacjonował Mattia Aguzzi w rozmowie ze Sky24 Aguzzi.