Ciała 4-latki i jej trzyletniego braciszka z podciętymi gardłami znaleźli ich dziadkowie. 34-letnia mama dzieci leżała tuż obok. Była ranna, miała rany cięte szyi. Śledczy nie mają żadnych wątpliwości, że w tej rodzinie doszło do okrutnej zbrodni. Co do niej doprowadziło? To jest przedmiotem śledztwa. Zaledwie 1,5 roku wcześniej małżeństwo i trójkę dzieci spotkała inna niewyobrażalna tragedia…
Bezwładne, zakrwawione ciałka dzieci, obok nich ich ranna, zakrwawiona matka. Widok, jaki zastali dziadkowie, gdy przyszli odwiedzić wnuki w ich domu w Opolu, zostanie z nimi już do końca życia.
Opole. Ciała dzieci z ranami szyi. Ich ranna matka trafiła do szpitala
Ustalenia policji są zatrważające. — Możemy mówić o zbrodni zabójstwa dwojga dzieci w wieku 3 i 4 lat. 34-letnia matka dzieci z ranami ciętymi szyi została przetransportowana do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Czekamy, aż jej stan poprawi się na tyle, by móc przeprowadzić z nią czynności. Na razie przesłuchani zostali bliscy dzieci, którzy ujawnili zbrodnię — powiedział w rozmowie z “Faktem” Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu. RMF FM podało, że narzędziem zbrodni był nóż do tapet.
Jak ustalił “Fakt”, to nie jedyna tragedia, jaka w ostatnim czasie spotkała tę rodzinę. Zaledwie półtora roku temu, w styczniu 2022 r., spalił się dom, w którym mieszkała. O tej tragedii głośno było w całym województwie, rodzina w pożarze straciła cały dorobek życia.