Do dramatycznej sytuacji w bloku na Starym Polesiu w Łodzi doszło w środę (30 sierpnia) po godz. 8. Strażaków na miejsce zdarzenia wezwali ratownicy pogotowia.
Ratownicy uznali, że potrzebują wsparcia, gdyż w mieszkaniu jest silne zadymienie.
Seniorka z Łodzi gotowała śniadanie. Interweniowała straż pożarna
— Zgłoszenie o silnym zadymieniu w czteropiętrowym budynku dostaliśmy o godz. 8.20 — mówi Jędrzej Pawlak, rzecznik KW PSP w Łodzi.
Kiedy strażacy dotarli na miejsce, okazało się, że ratownicy pogotowia wydostali na zewnątrz 81-letnią lokatorkę i udzielali jej pomocy. Była solidnie poparzona.
Szybko ustalono, co się wydarzyło. Seniorka gotowała kasze mannę. Być może chwila nieuwagi sprawiła, że kasza zaczęła kipieć. Udało jej się zestawić garnek z kuchenki, ale z powodu poparzenia trzeba było wezwać pomoc. Ratownicy pogotowia zdecydowali o przewiezieniu starszej pani do szpitala.



