Kto ma w domu ucznia lub dwóch, ten, tak jak pani Izabela z Ostrowa, łapie się za portfel. Nowy rok szkolny drogi jak nigdy dotąd. Mama chłopców wydała wielokrotność 300 plus. Z badania przygotowanego przez “Fakt” i “Moją Gazetkę” wynika, że wiele osób nie skompletuje dziecku całej wyprawki.
Zdrożało wszystko, co potrzebne do szkoły. Więcej trzeba wydać nie tylko na przybory i podręczniki dla starszych uczniów, ale też rosnące z roku na rok opłaty za komitet rodzicielski, pomoce naukowe, stołówkowe obiady czy choćby dojazdy do szkoły. 300 plus od państwa nie wystarczy na porządną wyprawkę dla ucznia. Potwierdzają to rodzice.
300+ na wyprawkę nie starcza. Oni wydali ponad tysiąc zł. I tak oszczędzili
— Na dwóch synów wydałam 1,2 tys. zł. Tornister starszego syna jest jeszcze dobry, ale dla młodszego, który idzie do pierwszej klasy, musiałam kupić wszystko nowe — wylicza Izabela (50 l.) z Ostrowa. Mamy wyniki ankiety, która została przeprowadzona wśród użytkowników aplikacji “Moja Gazetka” (badanie powstało we współpracy z “Faktem”). Oto smutna rzeczywistość — przez wysokie ceny ponad połowa ankietowanych nie skompletuje dziecku całej wyprawki.