Dramatyczne sceny na apelu w szkole w Czeladzi. Uczniowie padali jeden za drugim

Rozpoczęcie roku szkolnego w jednej ze szkół średnich w województwie śląskim zakłóciło alarmujące zachowanie nastolatków. Uczniowie zaczęli słabnąć i osuwać się na ziemię — podczas uroczystości miało zemdleć aż 25 uczniów. Jak twierdzi jeden z rodziców, apelu w słońcu i upale nie przerwano.

Incydent miał miejsce podczas powiatowego rozpoczęcia roku szkolnego w Czeladzi (woj. śląskie). Uroczystość odbywała się na boisku, a pogoda tego dnia wyjątkowo dawała o sobie we znaki. Po jakimś czasie uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych zaczęli upadać na ziemię.

Czeladź. 25 uczniów zemdlało na uroczystości z okazji rozpoczęcia roku

Najpierw zasłabł uczeń pierwszej klasy, a po nim inne osoby — łącznie zemdlało aż 25 nastolatków. Jeden z rodziców w rozmowie z “Wyborczą” wyjawił, że mimo niesprzyjającej pogody i złego samopoczucia uczniów uroczystości nie przerwano.

— Interweniowaliśmy w sprawie podania uczniom wody. Niestety, nie przerwano imprezy i do końca wymuszono obecność młodzieży — powiedział.

Reakcja dyrekcji szkoły także wywołała niemałe kontrowersje. Z relacji rodzica wynika, że pani dyrektor uznała, że uczniowie sami są sobie winni, bo “nie jedzą śniadań i piją energetyki”.

Dyrekcja szkoły w Czeladzi się tłumaczy

Z perspektywy pani dyrektor sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Jak zaznaczyła w rozmowie z “Wyborczą”, zemdlał tylko jeden uczeń — reszcie było jedynie słabo. Dodała, że wszyscy, którzy źle się poczuli, otrzymali odpowiednią pomoc. Według dyrekcji nastolatkowie zostali zaprowadzeni do szkoły, a na miejsce wezwano pogotowie.

Kobieta dodała, że apel zaczął się o godz. 13 i został skrócony, a uczniowie jej wyjawili, że nic tego dnia nie jedli.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *