— Codziennie jestem na grobie męża. Razem z przyjaciółmi o godz. 16 spędzimy godzinę u Krzysztofa, a potem pójdziemy na mszę. Będę wcześniej, aby podlać kwiatki z samego rana. W takie upały zawsze to robię rano lub wieczorem. Teraz jest taki żar, a Krzysztof leży w takim miejscu, gdzie cały czas słońce świeci, więc tam się nie da wytrzymać za długo — mówi w rozmowie z nami.
Ewa Krawczyk wyznaje, że bardzo dba o grób swojego męża. Wystrój wybiera zgodnie z obowiązującymi tradycjami.
Zawsze coś nowego robię na grobie Krzysztofa, jak są uroczystości: na wszystkich świętych, na Boże Narodzenie ubieram choinki, na Wielkanoc — jajeczka. Jak są uroczystości to Krzysia, grób jest zawsze tak przystrojony, jak nakazuje wtedy tradycja. Bardzo o to dbam
— wyznała.

Wdowa zadbała o to, aby w rocznicę urodzin Krzysztofa Krawczyka grób był pięknie przystrojony.
— Grób będzie ozdobiony w białe kwiaty, białe znicze, piękne kolorowe wrzosy i jeszcze mam pelargonie z lata, które są bardzo ładne — mówi.
Ewa Krawczyk spędzi urodziny Krzysztof Krawczyka w gronie najbliższych
— Zawsze na rocznicę przyjeżdżają przyjaciele. Także to nie jest tak, że ja tam sama będę. Rodzina, przyjaciele, ci co odwiedzają Krzysia co niedziele od dwóch lat. Jest nas tutaj gromada ludzi. Fani przyjeżdżają do niego codziennie. Znicze wynoszę workami po weekendzie. On tutaj ma swoich fanów. On cały czas ma święto — zdradza w rozmowie z “Faktem”
Bardzo się cieszę, że są i przyjeżdżają. Wspominają, zapalają świeczki, modlą się — to jest bardzo miłe. To są ludzie życzliwi, bardzo mili, oddani Krzysiowi. Czasami chcą coś wiedzieć, to ja im opowiadam o Krzysiu. Zawsze są to miłe i sympatyczne spotkania. Jak przyjeżdżają to zawsze przynoszą mojemu Krzysiowi jakąś świeczuszkę
— mówi Ewa Krawczyk.
