Krzysztof Zalewski być może nie należy do zbyt wymownych artystów w kwestii swojego życia osobistego, ale z pewnością nie hamuje się w komentowaniu ze sceny bieżącej rzeczywistości. Na niedawnym koncercie w Cieszynie trzy razy wzbudził aplauz publiczności, zwracając się do niej z konkretnym przekazem. Ze sceny padły mocne słowa o PiS, a szczególnie o Konfederacji. Nie były to jedynie wulgarne slogany, bo Zalewski uzasadnił swoje stanowisko.
Krzysztof Zalewski słynie nie tylko z wybitnego talentu, ale i publicznych manifestów, które raczej nie są w smak obecnej władzy. W przeszłości udzielał poparcia dla walki o prawa kobiet i środowisk LGBT i zdarzało mu się ostro krytykować obóz rządowy, nawet jeżeli robił to w zawoalowany sposób. Na gali wręczenia Fryderyków mówił np. tak: — Pięć gwiazdek, trzy gwiazdki i Konfederację. Trzymajcie się.
Krzysztof Zalewski na koncercie uderzył w PiS i Konfederację. Mocne słowa
To, co artyści mówią ze sceny poszczególnych imprez, czasem podlega ograniczeniom wynikającym z umowy, szczególnie w przypadku transmisji telewizyjnych. Jednak tam, gdzie nie muszą się hamować, często wyrażają swoje opinie, a zdarza się, że są one bardzo radykalne. Nie jest też dla nikogo tajemnicą, że spora, jeśli nie większa, część środowiska muzycznego w Polsce jest krytycznie nastawiona do obecnej władzy.