Polskie siatkarki bez większych problemów pokonały w sobotę w Łodzi Słowenię w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Paryżu. W niedzielę 17 września kolejnym rywalem Biało-Czerwonych będzie Korea Płd. Początek spotkania o godz. 17.30.
Polki w Łodzi oprócz Słowenii zmierzą się z Koreą Południową, Kolumbią, Tajlandią, Niemcami, Stanami Zjednoczonymi i Włochami. – Mamy za sobą świetny start w Lidze Narodów, a w mistrzostwach Europy zrobiliśmy tyle, na ile nas było stać. Staraliśmy się, aby właśnie w tym turnieju być w jak najlepszej dyspozycji, dlatego też przygotowania zaczęliśmy bardzo wcześnie, zaraz po mistrzostwach Europy – mówił przed rozpoczęciem turnieju Stefano Lavarini.
– Mamy świadomość, że te zawody będą niezwykle trudne. Trzeba wygrać prawie wszystkie mecze, bo miejsca na igrzyska są tylko dwa – dodał włoski szkoleniowiec.
Skład na mecz ze Słowenią pic.twitter.com/ShPkOQ0mRA
— POLSKA SIATKÓWKA (@PolskaSiatkowka) September 16, 2023
Łatwa wygrana Polek. Słowenia się nie postawiła
Polki rozpoczęły mecz skoncentrowane. Rywalki miały problem z przyjęciem i zatrzymaniem Magdaleny Stysiak. Biało-Czerwone szybko objęły prowadzenie 5:2. Przy stanie 12:7 trener reprezentacji Słowenii poprosił o czas.
I co tu dodawać? #jazdababy #POLSLO #CloserToParis #RoadToParis2024 pic.twitter.com/MWPbLznX7E
— Wojciech Nowakowski (@WojNow_sport) September 16, 2023
Przekazane wskazówki nie wpłynęły na poprawę gry. Znakomicie spisujące się pod siatką Polki zbudowały sześciopunktową przewagę (16:10). Akcje rozgrywane przez Biało-Czerwone były zbyt szybkie dla Słowenek. Zespół prowadzony przez trenera Stefano Lavariniego pierwszą partię wygrał do 18.
Na początku drugiego seta Słowenki nie mogły poradzić sobie z blokiem, przegrywały 1:4. Polki uśpione szybko objętym prowadzeniem zaczęły popełniać błędy i rywalki doprowadziły do remisu 4:4. Gra wyrównała się, głównie za sprawą Biało-Czerwonych, które psuły serwis za serwisem. Gdy na zagrywkę weszła Joanna Wołosz, wszystko wróciło do normy (12:8).
Ja gdy nasze siatkarki:#jazdababy pic.twitter.com/qoe5uFJBXs
— Wika⁸| will see Niall| SAW LOUIS (@slonce_w_rogu_) September 16, 2023
W końcówce seta Polki podkręciły tempo, co spowodowało duże problemy po drugiej stronie siatki. Po asie serwisowym Joanny Pacak przewaga wynosiła siedem punktów (20:13). Słowenki w drugiej partii ugrały zaledwie 15 punktów.
W kolejnym secie rywalki długo stawiały opór. Wyrównana gra toczyła się do stanu 7:7. Wówczas Polki wygrały trzy akcje z rzędu. Różański i Stysiak bez problemu punktowały i przewaga Biało-Czerwonych szybko się powiększyła (17:11). Reprezentacja Polski bez większych problemów uporała się ze Słowenią.
Polska – Słowenia 3:0 (25:18, 25:15, 25:22)