Ten październikowy weekend, nie był dla Magdaleny Ogórek zbyt łaskawy. W sobotę gwiazda TVP obudziła się z przerażającym bólem. Nie wiedziała, jak sobie z nim poradzić, więc o pomoc zaczęła prosić nawet swoich obserwatorów na Instagramie. Co jej poradzono?
Magdalena Ogórek lubi żyć na wysokich obrotach, nie bez powodu, wybrała pracę w telewizji, która nierzadko jest bardzo wymagająca. Dziennikarka TVP dwoi się i troi, by zawsze być w dobrej formie, ale tym razem ból zaatakował ją znienacka. Kiedy obudziła się rano i zamierzała udać do studia telewizyjnego, nie mogła obrócić nawet głowy.
– Kochani, radźcie coś, bo ja się dzisiaj obudziłam ze strasznym bólem. Nie mogłam w ogóle skręcić głowy. Lekarz mi powiedział, że to bóle powięziowe. Wiem, że ciepło, wiem, że tejpy. Ale ja muszę zaraz wyjść do pracy… Trzeba makijaż zrobić, trzeba się ubrać, trzeba wyjść, a tu boli. Także dobre rady w cenie – powiedziała Ogórek w obszernej relacji na Instagramie, którą nagrała w sobotę.
Takie rady otrzymała Magdalena Ogórek. Jedna z nich wyjątkowo jej się spodobała
Internauci natychmiast pospieszyli z dobrymi radami. Magdalena Ogórek mogła czuć się zaopiekowana. Bardzo ciekawą radę dostała od swojego telewizyjnego wydawcy. Kuracja piłeczką kauczukową nie należała wprawdzie do najprzyjemniejszych, ale pomogła rozmasować mięśnie.
– Rada pierwsza od mojego wydawcy: połóż się na kauczukowej piłce. Jezu, jak to bolało. Matko święta… – stwierdziła obolała Magdalena Ogórek w swoim kolejnym nagraniu.
Najbardziej jednak spodobały jej się rady niektórych fanów, którzy polecili jej zwyczajnie odpocząć i iść na urlop. – Dziękuję wam kochani za wszystkie dobre rady, wszystkie są bezcenne. Najbardziej podoba mi się ta o urlopie. Że boli mnie bark dlatego, że dawno nie byłam na urlopie. I tego się kochani trzymajmy. Ściskam was – skwitowała gwiazda Telewizji Polskiej.