Niepełnosprawna Agnieszka śpiewała na ulicy. Sąd nie miał litości

Granie i śpiewanie na ulicach i deptakach nie jest niczym nadzwyczajnym. Ulicznych artystów możemy spotkać niemal w każdym zakątku Polski. Podobnie jest z niepełnosprawną panią Agnieszką Kuszewską, która od pięciu lat występuje przed wejściem na molo w Kołobrzegu i w ten sposób dorabia sobie na życie. Problemem w tym przypadku nie jest śpiew, lecz nagłośnienie, które niektórym może przeszkadzać. Właśnie za używanie głośnika kobieta została już dwukrotnie ukarana. To jednak nie koniec. W piątek, 6 października pani Agnieszka usłyszała kolejny wyrok.

Kobieta podczas swoich występów używa głośnika, który sprawia, że lepiej ją słychać. Czasem aż za dobrze, gdyż z tego powodu pani Agnieszka została już dwukrotnie ukarana mandatami w kwocie 100 i 500 złotych przez kołobrzeskich strażników miejskich. Kary jednak nie zmieniły zachowania ulicznej piosenkarki, która nadal korzystała z nagłośnienia. Skutkowało to tym, że strażnicy miejscy skierowali już do sądu około 30 wniosków o ukaranie.

Straż miejska: “Nie jesteśmy przeciwnikami osób niepełnosprawnych”

Sprawa występów kobiety na wózku po raz kolejny trafiła do sądu. Tym razem straż miejska domagała się ukarania pani Agnieszki grzywną w kwocie 5 tysięcy złotych.

Strażnicy tłumacza, że nie są przeciwni rozwijaniu talentów, ani tym bardziej osobom z niepełnosprawnościami, jednak wszystko musi się odbywać zgodnie z prawem. Zdaniem funkcjonariuszy pani Agnieszka nie przestrzega przepisów, gdyż łamie w ten sposób “zakaz używania urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnym terenie miasta poprzez śpiewanie do mikrofonu podłączonego do przenośnego urządzenia z głośnikiem”.

– Nie jesteśmy przeciwnikami osób niepełnosprawnych, ani też rozwijaniu jakichkolwiek talentów – mówił na jednej z rozpraw Krzysztof Szostak z kołobrzeskiej straży miejskiej. – Jedynym przeciwwskazaniem w tym wypadku jest przestrzeganie prawa

Działalność artystyczna pani Agnieszki, znanej również jako “Dolores”, ma zarówno zwolenników jak i przeciwników. Jedni chwalą ją za niesienie radości mieszkańcom i turystom oraz za talent i za to, że starannie dobiera repertuar. Są też tacy, którzy mają wątpliwości co do jej umiejętności i podkreślają, że nagłośnienie tylko uwydatnia braki w warsztacie wokalnym.

“Wyrok jest dla mnie szokiem”

W piątek, 6 października, w Sądzie Rejonowym w Kołobrzegu został ogłoszony wyrok w sprawie niepełnosprawnej kobiety. Pani Agnieszka została ukarana za używanie sprzętu nagłaśniającego grzywną w kwocie 3 tysięcy złotych. W uzasadnieniu sądu kara ma mieć charakter wychowawczy.

– Wyrok jest dla mnie szokiem – mówi “Super Expressowi” pani Agnieszka. – Nie jestem w stanie nic powiedzieć w tej chwili. Nie spodziewałam się takiego wyroku. Na pewno nie przestanę śpiewać – dodaje.

Pełnomocnik pani Agnieszki zapowiedział, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku, zostanie wniesiona apelacja.

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Uliczna śpiewaczka usłyszała wyrok

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *