Takiej sytuacji w “Ślubie od pierwszego wejrzenia” jeszcze nie było. Pomiędzy Marcinem a Kingą doszło do nieprzyjemnej wymiany zdań. Małżonkowie nie potrafili się porozumieć i wspólnie zadecydowali, że muszą od siebie odpocząć. Marcin przemyślał to, co się stało i złożył swojej żonie zaskakującą propozycję. To nie spodobało się Kindze. [Uwaga SPOILER]
Kinga i Marcin są parą, która wzbudza najwięcej kontrowersji w dziewiątym sezonie “Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Pochodząca z Gdańska 27-latka i 27-latek ze Szczecina od początku sprawiają wrażenie najsłabiej dopasowanej przez ekspertki pary. Pomiędzy świeżo upieczonymi małżonkami już podczas podróży poślubnej doszło do małych sprzeczek. Sytuacja pomiędzy nimi pogorszyła się, kiedy przyszedł czas poznania się w codziennym życiu.
Eksperyment Kingi i Marcina stanął pod znakiem zapytania
We wtorek 17 października na antenie TVN wyemitowano siódmy odcinek kontrowersyjnego reality show. Widzowie mieli okazję zobaczyć, jak uczestnicy zorganizowali sobie wspólny czas po powrocie z podróży poślubnych.
View this post on Instagram
Kinga i Marcin postanowili, że po powrocie z Malty spędzą trochę czasu w Szczecinie. Kinga była zadowolona z faktu, iż jej mąż przygotował swoje mieszkanie na jej przyjazd. Doceniła, że kupił dla niej ręczniki oraz pościel, a nawet pomyślał o tym, aby wstawić kosz na śmieci do łazienki. Przyjemne chwile nie trwały jednak długo. Pomiędzy małżonkami doszło do nieporozumienia, którego nie udało im się załagodzić. Poszło, jak zwykle o drobnostkę. Kinga miała pretensję do męża, że nie poinformował jej o dokładnych planach na wieczór. Marcin z kolei był przekonany, iż w pociągu przekazał żonie, że na ok. 20.00 zaplanował spotkanie z jego siostrą.