Ale wiadomość o religii w szkołach! Ksiądz: mogę się uczyć pod mostem

Wszystko wskazuje na to, że zmiana władzy, do której najprawdopodobniej dojdzie w najbliższym czasie, doprowadzi do przebudowy edukacji. Objąć ona może między innymi lekcje katechezy, na które uczniowie coraz rzadziej się zapisują. Czy wrócą one do salek katechetycznych i przestaną być finansowane przez samorządy?

Zwycięstwo opozycji w wyborach parlamentarnych może doprowadzić do rewolucji w szkołach. Podczas kampanii wyborczej złożyła ona szereg obietnic dotyczących systemu edukacji. Wśród nich były między innymi: 30 proc. podwyżki dla nauczycieli, uwolnienie dzieci od ciężkich plecaków (podręczniki mają być w wersji elektronicznej) czy katecheza tylko na pierwszej lub ostatniej lekcji — tak, by uczniowie, którzy nie uczęszczają na nią, nie mieli okienek i nie siedzieli bezczynnie na szkolnych korytarzach.

Wybory 2023. Co dalej z lekcjami religii w szkołach?

Dyskusja o przyszłości katechezy w szkołach rozpala duże emocje w internecie. Szczególnie wśród prowadzących zajęcia duchownych.

Jeden z nich, ks. Rafał Główczyński, który prowadzi w mediach społecznościowych konto “Ksiądz z osiedla”, odniósł się do głosów, że religia wkrótce zniknie ze szkół.

— Będziemy uczyć w salkach. Ja mogę też pod mostem — stwierdził duchowny na nagraniu umieszczonym na YouTube.

Choć usunięcie religii ze szkół wydaje się na ten moment melodią przyszłości, to lawinowy spadek frekwencji na nich, stał się już faktem.

Z tego też powodu Rada Miasta Wrocławia przegłosowała apel dotyczący finansowania religii. Domaga się, by środki na nią pochodziły nie z budżetu miasta, a centralnego.

“To o tyle ciekawe, bo w podstawówkach decyzję o religii podejmują głównie rodzice i na tym poziomie nauczania obecność na zajęciach była zawsze najwyższa” — czytamy na poznan.wyborcza.pl.

Dyrektor X Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu wystąpił z wnioskiem do kurii (otrzymał zgodę) na zmniejszenie do jednej lekcji religii tygodniowo w drugich i trzecich klasach (dwie lekcje religii mają tylko klasy pierwsze).

“Proszę pana, czyżby gruncik się palił pod sutanną?” — przytacza poznańska Wyborcza część wiadomości, którą otrzymał w internecie ksiądz prowadzący zajęcia we wspomnianym liceum.

Nie ciekawiej wygląda sytuacja w Łodzi. Jak poinformował magistrat, w szkołach prowadzonych przez samorząd w tym roku szkolnym na ok. 64 tys. uczniów ogółem we wszystkich typach szkół, religię wybrało 30 tys. 747 młodych łodzian, w tym: 25 806 uczniów szkół podstawowych, 3625 uczniów liceów ogólnokształcących, 1241 uczniów techników i 75 uczniów szkół branżowych.

Oznacza to, że w sumie z lekcji religii w tym roku szkolnym zrezygnowała ponad połowa uczniów wszystkich placówek edukacyjnych w Łodzi, a w przypadku liceów, techników i szkół branżowych na ten przedmiot nie uczęszcza przeszło 80 proc. uczniów.

Okienka do likwidacji? Szkoły mają problem

Coraz mniejsza liczba uczniów na lekcjach religii, powoduje, że wielu z nich ma okienko podczas zajęć. Rozsądnym pomysłem w związku z tym wydaje się ustawienie jej na pierwszej lub ostatniej godzinie zajęć, tak by uczniowie nie musieli bezczynnie czekać na dalsze lekcje.

Szkoły zauważają jednak, że nie jest to takie proste. Nie zawsze udaje im się tak ułożyć plan zajęć, by zapewnić to wszystkim klasom. Placówki podkreślają, że czekają na dalsze decyzje władz dotyczące przyszłości katechezy.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *