Zakopane poszło w odstawkę? Polacy wybierają teraz inne miejsca na urlop

Zakopane — niepisana stolica Tatr i Podhala — przestało być mekką polskich turystów? “Gdyby nie arabscy goście, ten rok byłby słaby” — podsumowują sezon górale i mieszkańcy Zakopanego. Jak się okazuje, Polacy na urlop wybierają teraz inne miejsca. Jakie?

Sezon letni pod Tatrami mimo dobrej pogody, nie sprawił, że do Zakopanego (woj. małopolskie) ściągnęły masy turystów. Jak podaje “Gazeta Wyborcza”, wiele pensjonatów świeciło pustkami i gdyby nie arabscy turyści, ten rok byłby naprawdę słaby.

Zakopane poszło w odstawkę? “Nie ma się co dziwić”

– Zakopane jako jedyna miejscowość turystyczna w regionie nie prowadzi żadnej statystyki, żadnych badań, ilu turystów przyjeżdża i jakie są ich oczekiwania. Nie ma kompletnie nic – przyznała w rozmowie z “Gazetą Wyborczą” Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

– Nie ma się co dziwić, bo z Zakopanego robi się imprezownia jak w Mielnie. Tyle że poza jednym dancingiem i nie najtańszą dyskoteką nie ma się tu gdzie bawić – powiedział “Gazecie Wyborczej” jeden z lokalnych taksówkarzy.

Jak dodał, to właśnie tacy “rozrywkowi” klienci, którym wystarczy alkohol i szybkie jedzenie, ściągają obecnie do Zakopanego. Wielu turystów odstraszyć mogły bardzo wysokie ceny oraz niepewna pogoda w sezonie urlopowym.

Turyści szukają wyższego standardu. “Pokój z łazienką i dostępem do kuchni zadowala niewielu”

Właściciele pensjonatów i miejsc noclegowych zauważają, że wraz z ceną rosną też oczekiwania turystów co do standardu wypoczynku.

– Teraz w pierwszej kolejności poszukiwane są domki, później apartamenty lub wysokiej klasy hotele oraz pensjonaty z basenem czy sauną – wyjaśniał “Gazecie Wyborczej” jeden z mieszkańców Zakopanego. – Pokój z łazienką i nawet dostępem do kuchni zadowala niewielu – dodał.

Jakie kierunki na urlop pod Tatrami wybierają więc teraz Polacy?

Polacy wybierają teraz inne miejsca na urlop pod Tatrami

Jak się okazuje, większym powodzeniem wśród turystów w ostatnich miesiącach cieszyła się Muszyna (woj. małopolskie). Burmistrz miasta w rozmowie z “Gazetą Wyborczą” przyznał, że ten wzrost popularności był bardzo wyraźny.

Turystów rok do roku miało być odpowiednio o 28 proc. więcej w lipcu i o 34 proc. w sierpniu. Podróżnych miały przyciągać nie tylko dodatkowe atrakcje, ale również dobre połączenie ze Słowacją, które sprzyjało “sąsiedzkim” wycieczkom w obie strony.

Drugim kierunkiem, który nie może narzekać na brak turystów, jest Krynica-Zdrój. Do początku września, jak przekazał “Gazecie Wyborczej” burmistrz Piotr Rybka, miejscowość odwiedziło aż 1,1 mln turystów.

Jak ocenił, wpływ na to niewątpliwie mają przeprowadzane w regionie inwestycje.

– Odnowienie deptaka i położonego przy nim parku oraz inwestycje PKL: na Górze Parkowej związane z modernizacją kolejki czy na Jaworzynie Krynickiej, gdzie trwa budowa nowych kolejek i tras, związana z Pucharem Świata w snowboardzie. To wszystko sprawia, że do Krynicy przyjeżdża coraz więcej turystów, którzy chcą oderwać się od hałasu miasta – podkreślił Rybka.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *