— Po komunii dzieci na lekcji wychowawczej otrzymały pamiątki i czekoladę z tej okazji. Nasza córka podeszła wtedy do wychowawczyni zapytać, czy ona również dostanie. Usłyszała odmowę, nauczycielka miała jej odpowiedzieć, że nie, nie dostanie prezentu, bo nie zasłużyła na niego. (…) Po tej lekcji wylała się fala hejtu. To, co zrobiła nauczycielka było przyzwoleniem na poniżenie córki. W efekcie tego córka usłyszała od rówieśników, że jest dzieckiem szatana, że będzie smażyć się w piekle, że jej impreza była g**o warta — opowiada Lucyna Pałka, właścicielka kwiaciarni, w rozmowie z “Głosem Wielkopolskim”.
Rodzina sprawę zgłosiła do Kuratorium Oświaty i Rzecznika Praw Obywatelskich. W szkole przeprowadzono kontrolę, która wykazała pewne nieprawidłowości, jednak, jak twierdzi mama 9-latki, jej córka do chwili obecnej nie usłyszała przeprosin. Jak mówi, po tym incydencie dziewczynka była straumatyzowana, potrzebowała pomocy psychologicznej. Ale to nie był koniec kłopotów. Kwiaciarnia z dnia na dzień zaczęła bowiem tracić klientów.
Kwiaciarnia nieomal splajtowała
— Od lipca straciłam klientów. Najpierw nauczycieli, sprzątaczki i kucharki ze szkoły. Później też innych. Na dzień nauczyciela sprzedałam 4 róże, a normalnie było ich 250. Na Wszystkich Świętych w zasadzie nie miałam zamówień. Pękłam, gdy dowiedziałam się, że ksiądz z ambony powiedział, że nie życzy sobie kwiatów z naszej kwiaciarni. Ja już nie mam nic do stracenia, od 4 miesięcy nie miałam wypłaty — mówi Lucyna Pałka lokalnemu portalowi Epoznan.pl.
Zarzuty kobiety w rozmowie z “Głosem Wielkopolskim” skomentowała dyrektorka szkoły w Rożnowie. Kobieta się z nimi nie zgadza.
— Żaden hejt nie miał miejsca. Pani robi reklamę swojej kwiaciarni naszym kosztem, wykorzystując oszczerstwa i manipulacje. Trzeba przyznać że skuteczną. Wiemy o tym, ponieważ rodzice przesyłają nam wiadomości, co umieszczane jest w sieci. Nasza społeczność, nauczyciele oraz pracownicy szkoły jesteśmy zbulwersowani taką postawą. Podkreślam, że w naszej szkole jest więcej osób nieuczestniczących na lekcje religii oraz dzieci, które nie przystąpiły do Komunii Świętej — przekazała gazecie dyrektorka Grażyna Przybył.
Ksiądz bojkotował kupowanie w kwiaciarni z ambony?
Do sprawy odniósł się także proboszcz miejscowej parafii, który według niektórych mieszkańców miał namawiać wiernych do zaprzestania zakupów w kwiaciarni Dolce Vita.
— Ja takich rzeczy do parafian nie kierowałem na forum publicznym. Sam jednak zrezygnowałem z zakupów w tamtym miejscu, gdyż mam prawo wyboru. Mówiłem osobie, która zajmuje się u nas kwiatami, że niekoniecznie muszą być kupowane kwiaty w tejże kwiaciarni. Ta dyskusja była bardziej nakierowana na to, czy nie kupować kwiatów sztucznych, zwłaszcza w okresie zimowym. Bardziej dotyczyło to spraw ekonomicznych niż piętnowania kogoś — tłumaczył “Głosowi” duchowny.
Internauci ruszyli kwiaciarce z Rożnowa na pomoc
Po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych do właścicielki kwiaciarni płynie wsparcie z całej Polski. Internauci przelewami na telefon opłacają tzw. zawieszone paragony, dzięki czemu osoby potrzebujące mogą kupić kwiaty za darmo, a kwiaciarka ma obrót.
— Jestem za to ogromnie wdzięczna, bo sprzedamy dzięki temu zamówione dawno temu chryzantemy, przynajmniej na nich nie będziemy stratni. Ten rozgłos wcale nie był nam potrzebny, chcieliśmy się dogadać, ale nie było takiej chęci ze szkoły. Ja chcę po prostu normalności. Nasz biznes rozkręcaliśmy od 6 lat, to nie było łatwe. Chcemy dalej prowadzić kwiaciarnię, to nasze marzenie, które realizujemy, ale doszliśmy do ściany — tłumaczy kobieta portalowi epoznan.pl.

