Artur Czerniejewski wyszedł z sali, gdy sąd zarządził odtworzenie filmu, na którym widać tragedię. Adam biegnie, za nim policjant z wyciągniętą ręką z pistoletem, po chwili 21-latek przewraca się… To, co się wydarzyło chwilę później, trudno opisać słowami.
Adam Czerniejewski miał zaledwie 21 lat, gdy dosięgnęła go policyjna kula. Policjant Sławomir L. zastrzelił go, choć chłopak nic nie zrobił. Zerwał się jedynie do ucieczki, gdy zobaczył nadjeżdżający radiowóz. Miał powód. Wcześniej wielokrotnie był zatrzymywany przez policję, choć nigdy nic nie przeskrobał.
Po czterech latach od tragedii w Sądzie Okręgowym w Kaliszu ruszył proces 32-letniego policjanta, który zastrzelił pierworodnego syna Artura Czerniejewskiego. Prokuratura przez prawie 4 lata ukrywała nie tylko przed rodziną, ale także przed opinią publiczną ustalenia śledztwa oraz dowody. Dopiero podczas procesu możemy dowiedzieć się prawdy o tym, co wydarzyło się 14 listopada 2019 r. na konińskim osiedlu.