Kierowca audi bez tablicy rejestracyjnej staranował bramę lotniska i wjechał na pas startowy. Uzbrojony 35-latek przetrzymywał w samochodzie zakładniczkę – swoją 4-letnią córkę. Negocjacje z mężczyzną trwały od kilkunastu godzin. Zakończyła się akcja służb na lotnisku w Hamburgu.
Groza w Hamburgu w północnych Niemczech. Uzbrojony 35-latek w sobotni wieczór, 4 listopada, wdarł się autem na płytę lotniska. W samochodzie przetrzymywał 4-letnią zakładniczkę, własną córkę.
Hamburg. Mężczyzna staranował autem bramę lotniska. Miał 4-letnią zakładniczkę
Było koło godziny 20, kiedy audi bez tablicy rejestracyjnej wjechało na płytę lotniska. Wcześniej kierowca staranował autem bramę. Strzelał w powietrze i wyrzucił z samochodu – jak podała policja – “coś w rodzaju koktajlu Mołotowa”. Zatrzymał się na pasie startowym obok samolotu tureckich linii lotniczych.
Gunman at Germany’s Hamburg Airport set fires on the tarmac, fired at least 2 shots into the air before parking his car underneath a plane – Bild pic.twitter.com/aeGI4TdvOP
35-latek przetrzymywał w samochodzie jako zakładniczkę swoją 4-letnią córkę. Powodem działania mężczyzny, jak przypuszcza policja, jest spór o opiekę nad dzieckiem. Wcześniej żona 35-latka miała zadzwonić na policję w sprawie uprowadzenia dziecka. Mężczyzna miał odebrać córkę matce i, używając siły, wsadzić dziecko do auta, a potem ruszyć do Hamburga.