Określana mianem “prawdziwej Emily Rose”, Anneliese Michel, została poddana 67 rytuałom egzorcyzmów, w wyniku których zmarła w wieku zaledwie 23 lat. Choć nie wszyscy o tym wiedzą, przerażające wydarzenia z popularnego filmu “Egzorcyzmy Emily Rose” z 2005 r. nie były całkowicie fikcyjne. Opierały się na rzeczywistych doświadczeniach młodej Niemki.
Co tak naprawdę spotkało Anneliese Michel? Dlaczego została uznana za opętaną i jak wyglądały egzorcyzmy, którym ją poddano? Szczegóły tego, co w swoim krótkim życiu doświadczyła Niemka, są przerażające.
Kim była Anneliese Michel?
Anneliese Michel, dorastała jako pobożna katoliczka w małym bawarskim miasteczku Klingenberg. Wychowywali ją głęboko religijni rodzice, a ojciec prowadził tartak. Niemka była studentka na pobliskim Uniwersytecie Würzburg.
Problemy Anneliese zaczęły się, gdy miała 16 lat. Pewnego dnia nagle straciła przytomność w szkole i zaczęła chodzić oszołomiona. Chociaż sama Michel nie pamiętała tego wydarzenia, jej przyjaciele i rodzina twierdzili, że była w stanie przypominającym trans.
Rok później Anneliese Michel doświadczyła podobnego zdarzenia, w którym obudziła się w transie i zmoczyła łóżko. Następnie jej ciało przeszło przez serię konwulsji, powodując niekontrolowane drżenie ciała. Już wtedy wielu z jej najbliższych było przekonanych, że została opętana przez demona.
U młodej Niemki zdiagnozowano padaczkę
Po dolegliwościach, jakich doświadczyła, Anneliese Michel odwiedziła neurologa, który zdiagnozował u niej padaczkę płata skroniowego. To zaburzenie miało być przyczyną drgawek, utrat pamięci oraz halucynacji wzrokowych i słuchowych. Padaczka płata skroniowego może również powodować zespół Geschwinda, którego jednym z objawów jest hiperreligijnością.
Po postawieniu diagnozy Anneliese Michel zaczęła przyjmować leki na padaczkę i w 1973 r. zapisała się na Uniwersytet w Würzburgu. Mimo to jej stan zaczął się pogarszać. Chociaż nadal przyjmowała leki, sama Anneliese zaczęła wierzyć, że jest opętana przez demona i że musi znaleźć rozwiązanie poza medycyną.
Miała zacząć widzieć twarz diabła, gdziekolwiek się udała, i słyszeć demony szepczące jej do ucha. Kiedy podczas modlitwy usłyszała demony mówiące jej, że jest “potępiona” i “zgnije w piekle”, doszła do wniosku, że musiał opętać ją diabeł.
Zaczęła się dziwnie zachowywać. Wszyscy wierzyli, że jest opętana przez demona
Anneliese Michel i jej rodzina zaczęli szukać księży, którzy pomogliby jej w walce z opętaniem przez demona. Jednak początkowo wszyscy duchowni, do których się zwróciła, odrzucili jej prośby, mówiąc, że powinna szukać pomocy medycznej. Wtedy urojenia i zachowania młodej dziewczyny stały się ekstremalne.
Wierząc, że jest opętana, m.in. zdarła z siebie ubranie, kompulsywnie wykonywała do 400 przysiadów dziennie czy też wczołgała się pod stół i szczekała jak pies przez dwa dni. Oprócz tego miała jeść pająki i węgiel, odgryźć głowę martwego ptaka i zlizywać własny mocz z podłogi.
W końcu ona i jej matka znalazły księdza Ernsta Alta, który uwierzył w jej opętanie. Zwrócił się z petycją do miejscowego biskupa Josefa Stangla, który ostatecznie przychylił się do prośby i udzielił miejscowemu księdzu Arnoldowi Renzowi pozwolenia na przeprowadzenie egzorcyzmów, ale nakazał przeprowadzenie ich w całkowitej tajemnicy.
Anneliese przeszła prawdziwe piekło. Egzorcyzmy, którym ją poddano były brutalne
W ciągu następnych dziesięciu miesięcy, po zatwierdzeniu przez biskupa egzorcyzmów Anneliese Michel, Alt i Renz przeprowadzili 67 rytuałów egzorcyzmów, trwających nawet po cztery godziny. Podczas tych sesji Michel miała uwierzyć, że jest opętana przez sześć demonów: Lucyfera, Kaina, Judasza Iskariotę, Adolfa Hitlera, Nerona i Fleischmanna (zhańbionego księdza).
Wszystkie te duchy walczyły o władzę nad ciałem Anneliese Michel i komunikowały się z jej ust niskim warknięciami. Podczas tych sesji Anneliese Michel często mówiła o “umieraniu, aby odpokutować za krnąbrną młodzież tamtych czasów i odstępczych kapłanów współczesnego kościoła”. Młoda Niemka złamała kości i zerwała ścięgna w kolanach od ciągłego klęczenia podczas modlitwy.