Jerzy Owsiak pochwalił się w sieci, że otrzymał wyjątkowy list. Nadawca przesłał szefowi WOŚP 50 zł. Załączył krótki i odręcznie napisany list. Zdradził jego treść. “Niby tylko parę słów, a jak wiele może znaczyć. Poruszające” — stwierdziła jedna z internautek.
Jerzy Owsiak wpis dotyczący listu zamieścił w czwartek 2 listopada wieczorem. Sprawa rozczuliła użytkowników Facebooka. W krótkim czasie zebrał ponad 5 tys. reakcji, a niemal 100 osób zdecydowało się wypowiedzieć, co sądzi o korespondencji skierowanej do założyciela WOŚP.
Owsiak dostał 50 zł i osobisty list. Te słowa łamią serce
Na kartce A4 niebieskim nadawca odręcznie napisał “50 zł darowizny na cele fundacji”. Znalazły się też dwa zdania.
Przepraszam, kiedyś, jak byłem młody, wrzuciłem do puszki falsyfikat wydrukowany na drukarce w domu. Jeszcze raz przepraszam
— kajał się nadawca listu, który Owsiak nazwał “wstrząsająco wzruszającym”. Okazuje się, że już wcześniej odbierał korespondencje o podobnej treści — kierowane m.in. z zakładów karnych.
U mnie automatycznie, kiedy ktoś wyraża skruchę i przyznaje się do mega błędów, wyzwala to we mnie niebywałą moc przebaczania
— podkreślił. Internauci mają podobną opinię. “Bo skrucha i przyznanie się do błędów wymaga odwagi, a bardzo mało ludzi ją ma”, “Takie sytuacje przywracają mi wiarę w ludzi. I nieważne, ile czasu minęło, ile zajęły przemyślenia. Liczy się to, że można pokazać swoje prawdziwe, ludzkie ja”, “Odważny człowiek. Brawa dla niego”, “Szacunek i podziw za cywilną odwagę” — czytamy w komentarzach.
To kolejny dowód na to, że WOŚP wyzwala tylko najlepsze emocje
— stwierdziła jedna z internautek.