Rzeszowska kocia kawiarnia “Kotłownia” to miejsce stworzone, aby pomagać bezdomnym kotom. Niestety po miesiącu działalności lokal był zmuszony podnieść limit wieku odwiedzających to miejsce dzieci, ponieważ niektóre z nich zachowywały się nieodpowiednio w stosunku do zwierząt. Ich rodzice nie pilnowali swoich pociech. Mieli wręcz za złe pracownikom kawiarni, gdy zwracali dzieciom uwagę.
Kocie kawiarnie to w Polsce nie nowość, ale “Kotłownia” jest pierwszym takim lokalem w Rzeszowie. Pozornie może to wyglądać na fanaberie przewrażliwionych miłośników kotów, ale działalność lokalu, w którym można napić się kawy i zjeść coś słodkiego w towarzystwie kotów ma ściśle określony cel. “Kotłownia” współpracuje z fundacją dla bezdomnych zwierząt “Felineus” jako dom tymczasowy dla jej podopiecznych. Wszystkie koty, które rezydują w kawiarni, można adoptować.
Kawiarnia dla kotów i problemy z dziećmi
Zwierzęta raczej nie są mile widzianymi gośćmi w lokalach gastronomicznych, ale tu jest zupełnie inaczej. Problem w tym, że aby zapewnić kotom, które w “Kotłowni” są najważniejsze, maksimum spokoju należy przestrzegać regulaminu. Niedopuszczalne jest na przykład wyciąganie kotów z legowisk, nie wolno też ich budzić i zaczepiać, kiedy śpią, ani hałasować. Warto przy tym podkreślić, że spora część podopiecznych fundacji pochodzi z Ukrainy i ma za sobą wyjątkowo ciężkie przeżycia.
Mona było przewidzieć, że młodsze dzieci mogą mieć pewne problemy z przestrzeganiem tych zasad i limit wiekowy obowiązywał już od połowy września, gdy kawiarnia ruszyła: dzieci między 6 a 12. rokiem życia mogły gościć tu tylko wraz z opiekunem. Niestety to nie pomogło, bo wygląda na to, że nie potrafiły się zachować nie tylko niektóre dzieci, ale również ich opiekunowie.