Maria Pakulnis padła ofiarą księdza! “Przyciąga mnie do siebie, moje plecy do swojego brzucha i rozwalonych szeroko nóg”

Maria Pakulnis pierwszy raz w życiu postanowiła opowiedzieć, o traumie, jakiej doświadczyła na jednej z plebanii w Giżycku. Do dziś ze szczegółami pamięta tamte wydarzenia, które na zawsze zostawiły ślad w jej psychice. Miała wtedy zaledwie 11 lat…

Maria Pakulnis ma na swoim koncie dziesiątki ról filmowych i teatralnych. Ostatnio widzowie mogli ją podziwiać w takich produkcjach jak: “Dewajtis”, czy “Johnny”.

Maria Pakulnis nigdy o tym nie mówiła…

Maria Pakulnis przez całe swoje życie skrywała ponurą tajemnicę. Wreszcie 67-letnia aktorka odważyła się wyznać prawdę w rozmowie z Dorotą Wodecką w książce “Moja nitka”, której fragmenty opublikowały Wysokie Obcasy.

Okazuje się, że gwiazda kina w dzieciństwie doświadczyła strasznej traumy. A wszystko wydarzyło się na jednej z giżyckich plebanii. Gdy Pakulnis miała 11 lat była w drużynie łyżwiarskiej. Wspólnie z koleżankami stanęła na podium drużynowych szkolnych mistrzostw Polski w Szklarskiej Porębie. Po powrocie do Giżycka, gdzie mieszkały, zostały zaproszone na podwieczorek do proboszcza.

“Bałam się już od początku, przecież oni o każdej rodzinie wszystko wiedzieli. Kim jesteś, skąd jesteś, co robią rodzice, jak mieszkasz. Ale poszłam, bo przecież z koleżankami. W sieni gospodyni kazała nam otrzepać buty i powiesić kurtki. Wchodzimy do salonu. Starodawne fotele, mała kanapa, dwa stoliki i piękne biureczko. Na stolikach białe koronkowe serweteczki, pewnie jakieś panie mu zrobiły na szydełku. Pozapalane lampki, ciepłe światło i napalone w piecu. Jest ze dwadzieścia parę stopni” — zaczyna swoją historię Pakulnis.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *