Zagraniczne media podały druzgocącą informację o śmierci młodego australijskiego piosenkarza i aktora. Johnny Ruffo, gwiazdor serialu “Zatoka serc”, zmarł w wieku zaledwie 35 lat. Jego bliscy w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych poinformowali, że walczył do końca. Kilka lat temu u piosenkarza zdiagnozowano raka mózgu.
Ruffo walczył z rakiem od sześciu lat. W 2017 r. po usłyszeniu diagnozy przeszedł operację usunięcia guza, niestety rak powrócił trzy lata później. Rok temu aktor ujawnił, że jego choroba jest nieuleczalna.
Johnny Ruffo nie żyje. Przegrał walkę ze straszną chorobą
Najbliżsi Johnny’ego Ruffo poinformowali o jego śmierci w piątek, 10 listopada. Na instagramowym profilu aktora pojawiło się oświadczenie, w którym rodzina przekazała: “Z ciężkim sercem dzisiaj musieliśmy pożegnać naszego ukochanego Johnny’ego. Otoczony przez swoją partnerkę Tahnee i rodzinę, Johnny odszedł spokojnie przy wsparciu niesamowitych pielęgniarek i lekarzy.”
View this post on Instagram
W 2017 r. Ruffo ujawnił, że zdiagnozowano u niego raka mózgu. Natychmiast przeszedł operację usunięcia guza, ale trzy lata później rak powrócił. Wtedy pisał na swoim Instagramie: “Po nieoczekiwanym tygodniu napadów i potwornych bólów głowy z ciężkim sercem muszę poinformować, że czeka mnie kolejna wielka bitwa, ponieważ mój rak mózgu powrócił, ale będę kopać głęboko i ponownie pokonam tę gównianą chorobę”.