Do napaści na 12-latkę doszło w poniedziałek (13 listopada) około godziny 17:00 na osiedlu Baranówka w Rzeszowie.
— Z naszych ustaleń wynika, że dziewczynka szła sama na zakupy do pobliskiego sklepu i nagle nieznany mężczyzna miał zajść ją od tyłu, a następnie zadał kilka ran w okolicach szyi oraz głowy, ostrym przedmiotem, najprawdopodobniej nożem — mówi Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Dziewczynka zachowała przytomność. Sama zdołała zadzwonić do swojej mamy, która po chwili zjawiła się na miejscu i wykręciła numer alarmowy 112. Ofiara została przewieziona do szpitala w Rzeszowie.
Podkarpackie. Atak na 12-latkę w Rzeszowie. Policja szuka sprawcy
Anna Klee-Bylica z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie w rozmowie z Polską Agencją Prasową na gorąco przekazała, że policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania podejrzanego, które trwały do późnych godzin nocnych.
Tymczasem dziewczynka trafiła do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 przy ulicy Lwowskiej. Rzecznik prasowy tej placówki — Tomasz Warchoł poinformował, że mała pacjentka przeszła operację w zakresie chirurgii twarzowo-szczękowej.
— Przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej, z której lekarze planują ją wybudzić – przekazał dziennikarzom rzecznik.
Szok na osiedlu
Zdarzenie wywołało wielki szok na osiedlu. “Fakt” ustalił, że pokrzywdzona to obywatelka Ukrainy, która już od dawna mieszka z rodziną w Polsce i tu uczy się w szkole podstawowej, chodzi do VI klasy.
— Usłyszałem przeraźliwy krzyk. Ale w pierwszej chwili myślałem, że to piski bawiących się dzieci. Dopiero po chwili pod blokiem zaczęły błyskać niebieskie koguty. Wtedy stało się dla mnie jasne, że doszło do nieszczęścia. Potem dowiedziałem się, że chodzi o dziecko. Nie mogę zrozumieć, że ktoś mógł zrobić taką krzywdę — mówi pan Tadeusz.
Zdarzenie wywołało wielki niepokój zwłaszcza wśród rodziców. — Czuję teraz obawy o bezpieczeństwo mojego dziecka — dodaje pani Renata.
To było usiłowanie zabójstwa
Policja informowała nas jeszcze we wtorek w południe, że poszukiwania napastnika wciąż trwają. Na miejscu zdarzenia jeszcze następnego dnia przechadzali się policjanci, sprawdzając wszystkie ślady.
Prokurator Krzysztof Ciechanowski poinformował, że w sprawie wszczęto śledztwo dotyczące usiłowania zabójstwa. Sprawcy może grodzić dożywotnie więzienie.