Powinny być w inkubatorach i pod czujnym okiem mam i lekarzy nabierać sił. Ale wcześniaki, które przyszły na świat w szpitalu Al-Szifa w ogarniętej wojną Strefie Gazy, od samego początku są zdane same na siebie. Świat obiegło wstrząsające zdjęcie maluszków owiniętych w same tylko koce, by zapewnić im ciepło, bo przez brak tlenu i prądu nie mogą być w inkubatorach.
Po ataku na szpital Al-Szifa, największy w Strefie Gazy, sytuacja w placówce jest dramatyczna. Brakuje zasilania, przez co nie funkcjonuje aparatura podtrzymująca pacjentów przy życiu, także tych najmłodszych. To właśnie zdjęcie wcześniaków w ostatnich dniach otworzyło oczy światu na koszmar, jaki rozgrywa się w tym rejonie świata.