Wiele polskich rodzin nie wyobraża sobie, żeby na wigilijnym stole zabrakło karpia. Okazuje się, że nadchodzą duże zmiany. – Świat się zmienia – mówi “Rzeczpospolitej” posłanka KO Katarzyna Piekarska.
Przed Polakami ostatnia Wigilia z karpiem w wannie? To bardzo możliwe. Koalicja Obywatelska chce raz na zawsze skończyć z okrutnym zwyczajem. Przypomnijmy, że kupowanie żywego karpia to relikt powojennej Polski, gdy nie w każdej kuchni działała lodówka. Markety takie jak Biedronka i Lidl wycofały się ze sprzedaży żywych karpi. Przed świętami, sezonowo, te ryby można jednak znaleźć w sklepach rybnych i na targowiskach. Bywają stłoczone, pakowane do worków foliowych i ranione – alarmują co roku obrońcy praw zwierząt. To ma się zmienić.