Kościół katolicki nie mógł narzekać na lata rządów Zjednoczonej Prawicy. Politycy władzy nierzadko sami lansowali się w świątyniach u boku duchownych. Nikt w tym czasie nie myślał realnie o poważniejszym opodatkowaniu Kościoła.
Niebawem zacznie się okres świąt Bożego Narodzenia, którego nieodłącznym elementem są odwiedziny księży u parafian po kolędzie. Poza modlitwą i rozmową księża w czasie tych wizyt przyjmują datki. Te pieniądze, podobnie jak inne datki “co łaska” przyjęte przy okazji chrztów, ślubów czy pogrzebów, nie są wprost opodatkowane. Trudno też mówić o jakiejkolwiek kontroli państwa nad tymi darowiznami.
Księża co prawda płacą podatki, ale kwartalnie w formie ryczałtu. Jak wyjaśnił serwis demagog.org, są to stawki od 160 zł do 1945 zł. Ryczałt proboszczów jest uzależniony od rozmiaru parafii, natomiast w przypadku wikariuszy jego wysokość zależy od liczebności parafii i wielkości miasta, w którym się ona znajduje.
— Ja bym oczywiście opodatkowała wpływy z kolędy. Dlaczego ktoś ma dostawać jakąś darowiznę w kopercie i nie odprowadzać od tego podatku? W tym momencie mamy to nieuporządkowane. Powinno to być uregulowane — tak jak inne opłaty, np. za ślub, za pogrzeb, za chrzciny. One też są “co łaska”, ale jednak z cennikiem. Każdy, kto z tego korzystał, wie jak to wygląda. Nikt nie odprowadza od tego żadnych podatków. Jeśli ma się firmę, trzeba się rozliczać, wykazać skąd miało się wpływy, a tutaj jest instytucja, która nie musi tego robić. Wypadałoby zrobić z tym porządek — podkreśla posłanka Paulina Matysiak.
O tę sprawę zapytaliśmy także w Koalicji Obywatelskiej — największej sile parlamentarnej, która będzie wspierać nowy rząd. Poseł Dariusz Joński mówi nam, że Kościół powinien według niego być inaczej opodatkowany, ale jako cała instytucja.
— W tym przypadku samej kolędy, jako darowizny, bym podatku nie szukał, natomiast Kościół nie powinien być wyjęty spoza prawa — zauważa poseł KO.
Warto też zaznaczyć, że Kościół ma też inne ulgi w podatkach, a także że istnieje również Fundusz Kościelny. Jego likwidacja to jeden z postulatów wyborczych zawartych w “100 konkretach” Koalicji Obywatelskiej. Z tego funduszu dotuje się między innymi ubezpieczenie zdrowotne i społeczne duchownych.
