Jak donosił brytyjski portal “Daily Star”, głównym problemem Maisie Smith po operacji bariatrycznej był tak zwany “galaretowaty brzuch”. Tiktokerka postanowiła więc, że wybierze się do kliniki w Stambule i tam podda się zabiegowi jędrnienia skóry.
Przy okazji postanowiła też powiększyć piersi. Maisie Smith zdawała sobie sprawę z tego, że taki rodzaj metamorfozy nie będzie bezbolesny, ale to, co ją spotkało, przerosło jej najczarniejsze oczekiwania.
Cannot express how i feel right now 😔😭
♬ original sound – MaisieSmith🫶🏾
Operacja plastyczna w Turcji była “najgorszą rzeczą, jaką zrobiła w życiu”
Po operacji Maisie Smith nagrała film, na którym opowiedziała o tym, co ją spotkało. Okazało się, że doszło do komplikacji i konieczna była transfuzja krwi. Tuż po zabiegu Maisie relacjonowała ze szpitala, jak się czuje.
Nie mogę nawet płakać. Czuję się nieswojo, mam transfuzję krwi. To najgorsza rzecz, jaką zrobiłam w życiu
– skarżyła się.
Nie sądziłam, że przeżyję
– dodała.
TikTokerka szybko zapomniała już o swoim koszmarze w Turcji
Na szczęście Maisie Smith szybko wróciła do zdrowia. Aktualnie TikTokerka jest już 18 miesięcy po operacji żołądka. Na swoim koncie w mediach społecznościowych chętnie publikuje, jak aktualnie się odżywia.
Widać, że nadal utrzymuje smukłą sylwetkę, jednak jej dieta pozostawia wiele do życzenia. Nie brakuje w niej tostów, czy przekąsek smażonych na głębokim tłuszczu, np. corndogów, czy chipsów.