Czasami można żyć z kimś i dopiero po latach zorientować się, że naprawdę nie jest tym, za kogo się podaje.
Kiedy poznałam Wiktora, od razu zrozumiałam, że to mężczyzna moich marzeń. Śniłam o nim w swoich snach i w myślach. I natychmiast zaczęłam planować naszą wspólną przyszłość. Wiktor wydawał mi się idealny. On również deklarował swoją miłość do mnie i zapewniał mnie, że chce tylko mnie. Życie wydawało się jak z bajki. Moja mama była bardzo szczęśliwa z tego powodu.
Ślub braliśmy w maju. Tak cudownie, było mnóstwo gości i wszyscy się bawili. Mama zadbała o to, gdzie zamieszkamy, To jest często problem młodych rodzin i gdyby nie ona, to musielibyśmy iść do wynajętego mieszkania. Mama oddała mi mieszkanie po babci, a potem przekazała mi swoje oszczędności, żebyśmy mogli zrobić remont. Byliśmy z mężem przeszczęśliwi. Ale nieszczęście zawsze chodzi po ludziach.
Mój ojciec poznał na naszym weselu kobietę, która była od niego młodsza. Postanowił złożyć pozew o rozwód. To był ciężki cios dla mojej mamy. Miała wylew. Mama wylądowała w szpitalu. Ojciec podstępnie wykorzystał sytuację i sprzedał ich wspólne mieszkanie, nie informując nawet mojej mamy -a ona została bez miejsca do życia. Postanowiłam zabrać matkę do siebie. Po pierwsze, wymagała stałej opieki. A po drugie, po prostu nie mogłam zdradzić mamy; robiła wszystko, abyśmy byli szczęśliwi. Teraz była nasza kolej.
Tyle że mój mąż się ze mną nie zgadzał. Myślę, że mieszkanie o powierzchni 70 metrów kwadratowych jest w stanie pomieścić trzy osoby. My moglibyśmy mieszkać w jednym pokoju, a moja mama w drugim. Ale mój mąż stwierdził, że nie zamierza mieszkać z teściową pod jednym dachem, mimo że moja mama po chorobie była dość spokojna. A nie zapominajmy, że to mieszkanie mamy tylko dzięki niej. Mąż nie zmienił zdania. To otworzyło mi oczy. Dobrze, że nie zdążyłam zajść w ciążę. Wyrzuciłam małżonka z domu i nie żałuję ani trochę. Jeśli nie chce mieszkać z moją matką, niech mieszka na swoim. Jest tak samo podły jak mój ojciec.
A jeśli mężczyzna zachowuje się tak od początku, to będzie tylko gorzej. Mama jest najbliższą mi osobą, dlatego wybieram ją zamiast męża. Moim obowiązkiem jest opieka nad mamą, po prostu nie mogę jej zostawić. A ten, kto zdradził raz, zdradzi jeszcze nie raz. To lekcja, którą bardzo dobrze przyswoiłam – dzięki mojemu ojcu. Oczywiście teraz jest mi ciężko, ale mama jest już na dobrej drodze, co oznacza, że wszystko będzie dobrze i przejdziemy przez to. Historie tego typu pojawiają się dość często, z tym że każda z nich ma inne zakończenie. Nie każdy podejmuje decyzję o poświęceniu swojego życia osobistego dla dobra matki.
Jak myślisz, kto w tej historii miał rację? Czy bohaterka tej historii powinna była zabrać matkę do domu, czy też umieścić ją w osobnym mieszkaniu?
