Spotkanie z kolegami z klasy po 35 latach. Nie chcę ich już widzieć

Niedawno zostałem zaproszony na zjazd klasowy. Szczerze mówiąc, nie chciałem iść. Powiem wam teraz o powodach.

Po szkole średniej przeprowadziłem się do innego miasta i było dla mnie niewygodne, aby jeździć na takie zjazdy. Korzystałem z mediów społecznościowych, aby dowiedzieć się, jak radzą sobie moi koledzy z klasy, ale nie byłem szczególnie zainteresowany ich losem.

Po spotkaniu kolegów z klasy wróciłem w przygnębionym nastroju. Wtedy postanowiłam, że to był pierwszy i ostatni raz. W pamięci ludzie pozostają tacy, jacy byli w szkole. Ale w rzeczywistości wszystko jest inne…

Jest na przykład Sara. Ona była moją pierwszą miłością. Kiedy zobaczyłem, że  siwowłosa kobieta bez zębów próbuje ze mną flirtować, chwyciłem się za serce. Przez te wszystkie lata nigdy nie wyszła za mąż, bo nie potrafiła dokonać wyboru. A teraz nikt się nią nie interesuje, bo jej osoba budzi totalne obrzydzenie.

Mój szkolny kolega, z którym siedziałem w jednej ławce, to następny problem . Wyglądał na dużo starszego. Normalnie stary dziadek. A jak zobaczyłem jego żonę, to aż mnie zatkało. Jeśli kiedyś była miejscową gwiazdą , to teraz stała się potworem. I to zarowno fizycznie jak i psychicznie. On nawet do łazienki chodzi za zgodą żony.

Sześciu kolegów z klasy już umarło. Jakie życie jest strasznie …

Zresztą to nie był zjazd, to była impreza z alkoholem. Tania i obrzydliwa. Wstydziłem się przebywać w takim otoczeniu. Te plotki w łazience, te  papierosy. Wolałem ich już nie widzieć, żeby zachować w pamięci coś dobrego.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *