Kiedy teściowa dowiedziała się, że spłaciliśmy kredyt hipoteczny, zaczęła nas namawiać, żebyśmy pomogli szwagierce

Marek i ja zaczęliśmy się spotykać, gdy miałam 22 lata. Kilka miesięcy później wzięliśmy ślub i zaciągnęliśmy kredyt na mieszkanie. Był on na nazwisko Marka, ale oboje za niego płaciliśmy. Przez osiem lat płaciliśmy, osiem lat odmawialiśmy sobie wszystkiego, nawet  taniego jedzenia, bez względu na nasze zdrowie. Po ośmiu latach spłaciliśmy kredyt, mieszkanie było nasze. Myślałam, że wreszcie będziemy cieszyć się życiem. Ale nie było szczęścia. Mój mąż ma siostrę.

Była mężatką, ale ani ona, ani jej mąż nie pracowali. Wynajmowali mały pokój. Mąż mojej szwagierki czasami znajdował pracę i płacił za pokój, ale z reguły nie mieli pieniędzy. Pożyczali od nas pieniądze i nigdy ich nie oddawali. Gdy teściowa dowiedziała się, że spłaciliśmy pożyczkę, zadzwoniła do mojego męża i zaczęła go przekonywać, że powinniśmy pomóc jego siostrze, bo była w złej sytuacji.

– Synu, może przepiszesz mi swoje mieszkanie, a wy zamieszkacie w moim. Po co mi tak przestronny lokal? A ty może będziesz mieć niedługo dzieci.

Mój mąż ucieszył się z tej propozycji i nie zastanawiając się dokładnie, przyjął ją. Przepisał mieszkanie na teściową, a teściowa podpisała je na córkę.

W efekcie jej córka ma mieszkanie, a my jesteśmy na ulicy, bo teściowa nie chce nas przyjąć. Byłam bardzo obrażona na męża, że nie posłuchał mojej rady. Byłam całkowicie przeciwna temu rozwiązaniu. Po tym jak nas wyrzucono z mieszkania, zamieszkałam z rodzicami, nie wybaczyłam mężowi. On przyszedł do mnie i prosił o przebaczenie. Bardzo go kochałam, więc postanowiłam dać mu drugą szansę.

-Daj mi słowo, że nie będziesz już ufać swojej matce. Ona tobą manipuluje. Trudno, stało się, znajdziemy nowe mieszkanie, weźmiemy kredyt i jakoś damy radę, jeśli przestaniesz pomagać siostrze.

Mój mąż się zgodził. Wzięliśmy kredyt hipoteczny i zaczęliśmy go spłacać, nie szczędząc sił. Pracowaliśmy na dwa etaty, czasem nawet na trzy, bez dni wolnych. Po czterech latach mieszkanie było nasze. I wtedy pojawiła się moja teściowa i zaczęła prosić syna o wybaczenie. – Przykro mi synu, ale musiałam to zrobić. Wiesz, w jakiej złej sytuacji była twoja siostra. Ona nawet teraz nie ma dobrze. Ostatnio miała wypadek samochodowy, rozbiła auto i jest w szpitalu. A samochód był na kredyt. Nie  mogą spłacić kredytu, a samochodu też nie naprawią. Sprzedaj swoje mieszkanie, daj mi pieniądze i możesz się wprowadzić do mojego domu.

I jak myślisz, co zrobił mój mąż? Zrobił to jeszcze raz! Znowu! Jak mógł być tak naiwny? Tyle lat zostało zmarnowanych. Zrozumiałam, że nie ma sensu kontynuować tego związku. Złożyłam pozew o rozwód.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *