Moje życie spędziłam w dużym mieście – stolicy, natomiast mój mąż nie widział w życiu prawie nic poza swoją wioską.
Pierwszy raz zobaczyliśmy się, gdy kilka lat temu postanowił przyjechać do stolicy i zarobić trochę pieniędzy. Od razu zorientowałam się, że miał powściągliwy charakter i był domatorem.
Mój małżonek pochodził z wielodzietnej rodziny, było w niej pięcioro dzieci. A mój mąż był najstarszym dzieckiem w rodzinie, więc rodzice poradzili mu, żeby zaczął pracę w mieście . Cieszyłam się, że dzięki nim się poznaliśmy, ale byliśmy różni, zrozumiałam to od razu po pierwszym spotkaniu.
Jego młodsza siostra postanowiła mnie zawstydzić podczas wesela, bo jej nie odpowiadałam. Potem dotarła do mnie informacja, że oni wszyscy w rodzinie lubią pić..
Wszystkie pozostałe dzieci w rodzinie były zwykłymi leniami, które nawet nie wiedziały co to jest praca. Cała odpowiedzialność za rodziców spadła więc na barki mojego małżonka. Kiedy jednak nadszedł czas, aby jego rodzice przepisali majątek, postanowili przepisać wszystko na najmłodszego w rodzinie, chociaż on nic dla swoich rodziców nie zrobił. Najdziwniejsze było to, że pozostałe dzieci w ogóle nic nie dostały.
W tym czasie wraz z moim małżonkiem przedyskutowaliśmy ten problem i doszliśmy do konsensusu, że musimy poprosić jego matkę i ojca o przekazanie mu przynajmniej części domu, bo nikt nie wie, kiedy straci pracę. I wtedy, dosłownie po pół roku, mój małżonek zaczął patrzeć na mnie podejrzliwie, a nawet mnie unikał. Zrozumiałam, że coś zostało powiedziane o mnie małżonkowi, ale nie wiedziałam, co to było.
Po pewnym czasie mój mąż zaczął regularnie pić alkohol, a w czasie upojenia alkoholowego robił skandale i mówił, że zamierza oszczędzać na własne mieszkanie, żeby nie być od nikogo zależnym. Po ślubie mieszkaliśmy u mojej rodziny.
Nie podoba mi się to, co dzieje się z moim mężem, bo chcą go zwolnić z pracy, a ja nie mam tyle pieniędzy, żeby utrzymać dwie osoby. Dodatkowo z jakiegoś powodu muszę spłacać kredyty jego rodziny. Zaczęłam nawet myśleć o rozwodzie, ponieważ cała jego rodzina jest negatywnie nastawiona do mnie. Co mnie z nim trzyma?
Niech wraca do swojej wioski, jeśli woli ich i plotki, które rozsiewają.