Mama i tata czasami się kłócili gdy byli młodzi. Ale jakie rodziny żyją bez kłótni? Kłócili się o niewłaściwy obiad, nie mogąc się zdecydować, na jaki film pójść… Wcześniej oboje się kłócili, ale z wiekiem mama stawała się bardziej cierpliwa i często ustępowała tacie, ale na próżno.
– Lepiej mu nie przeszkadzaj, bo się rozkręci – mówi mi, gdy próbuję upomnieć ojca. – To schorowany starszy człowiek.
Ma teraz sześćdziesiąt jeden lat, dużo pali, przez co cały czas ma problemy z płucami. Nie zamierza rzucić palenia. Do płuc postanowił dodać sobie wątrobę, uzależniając się od alkoholu. Pije, sprowadza do domu kolegów, a potem beszta matkę. Sama byłam świadkiem jednej kłótni, kiedy tata ledwo stał na nogach, wymachiwał pięściami i mówił, że mama zniszczyła mu życie.
– Przykułaś mnie do siebie! I ty mi powiesz, żebym czegoś nie robił? Odsiedziałem z tobą swoje, teraz odpocznę – mamrotał niewyraźnie.
Moja matka broniła go nawet wtedy, mówiąc, że stanie się normalny , gdy to odeśpi. Ale ja uważam, że to nie jest normalne zachowanie. Wyładowuje się na żonie, a ją potem boli serce.
– Mamo, tata potrzebuje leczenia. Może znajdziemy mu specjalistę? Chcesz, żebym poprosiła znajomych o pomoc w znalezieniu takiego?
– Nie waż się! Nie chcę, żeby wszyscy, których znam, wiedzieli o tym. Zostaw to. Ile czasu mu zostało? Niech robi, co chce.
Nie popieram matki w tej decyzji, ale nie mogę też leczyć ojca bez niej. Może doradzicie mi, jak przekonać matkę, że alkoholizmu ojca nie można zostawić samemu sobie. A jeśli kiedyś wyjdzie poza słowa i coś jej zrobi? Skrzywdzi moją mamę jeszcze bardziej? A ona nie chce mnie słuchać…