– Nie chcę cię! – Jan krzyknął na całe mieszkanie.
Barbara jednak pozostała niewzruszona. Co z tego, że odmówiła kupienia mu gry komputerowej. Nie jest małym chłopcem.
– Twoja matka wszystko mi powiedziała – kontynuował z irytacją – okłamałaś mnie! Obiecałaś kupić mieszkanie i zapłacić za ślub, a twoja matka pytała, kiedy moi rodzice dadzą pieniądze! Kłamałaś, że jesteś bogata!
Barbara tylko wzruszyła ramionami. Tego ranka otworzyły się jej oczy, zobaczyła prawdę. A matka już dawno temu powiedziała jej, że Jan jest chciwy i jest z nią tylko dla pieniędzy. Oświadczył się dopiero wtedy, gdy Barbara zaczęła oglądać mieszkania w nowych budynkach, mówiąc, że kupi je za swoje oszczędności.
– Żadnego ślubu – zmienił zdanie Jan, upychając pospiesznie swoje rzeczy do plecaka, bo nie miał pojęcia, gdzie dziewczyna schowała walizki.
Generalnie nie wiedział, gdzie co kładła sprzątając , bo nigdy nie pomagał.
Barbara miała tylko nadzieję, że Jan nie zmieni później zdania, że nie wróci, bo jej serce nie wytrzyma i może jeszcze ulegnie jego czułym przemowom i gestom. Początkowo ujął ją tym, że był taki słodki i pokorny, ale po miesiącach bycia razem okazało się, że tylko udawał. Barbara postanowiła więc udawać, że nie ma pieniędzy. Jej matka chętnie się do tego przyłożyła, bo od dawna chciała zdemaskować Jana. I udało się. Jan pokazał swoje prawdziwe oblicze.
– “Proszę bardzo – powiedziała w odpowiedzi Barbara – zostaw to, co kupiłam. Jestem tak biedna, że zwrócę wszystko z powrotem do sklepu i przynajmniej jakoś będę żyła bez ciebie”.
Zaśmiała się, a jednocześnie pomyślała, że w nowym związku facet nie będzie bezrobotny i ona nie będzie mu robić drogich prezentów. Mężczyźni mają tendencję do osiadania na laurach, gdy dowiadują się, że jest bogata i dzięki bogactwu może nie pracować do późnej starości. A ona potrzebuje kogoś, kto będzie myślał nie tylko o pieniądzach, ale i o niej.
